NASINE- krem dla mężczyzn stworzony przez mężczyzn.

Jak wiecie w maju byłam na swoim pierwszym blogerskim spotkaniu V Secrets of beauty, o relacji z jakże ciekawego spotkania możecie przeczytać tutaj. Dużym pozytywnym zaskoczeniem było spotkanie z założycielami marki NASINE Cosmetics. Panowie stworzyli kosmetyk, który ma za zadanie pomóc mężczyznom w zachowaniu zdrowego, świeżego 
i witalnego wyglądu, bez względu na okoliczności, zmęczenie, i to jak bardzo aktywny tryb życia prowadzą.



 Panowie wykorzystując doświadczenie jednego z nich, które nabył w Laboratorium FEMI, stworzyli pierwszy produkt przeznaczony dla mężczyzn. Krem REVITALAISNING 24h CREAM NASINE Cosmetics, jest w pełni naturalnym kosmetykiem, który spełnia wszystkie wymagania męskiej skóry. Jak wiemy mężczyźni nie lubią nakładać na twarz czegokolwiek co jest tłuste, lepi się, i o zgrozo powoli się wchłania. 
 W składzie możemy znaleźć, olejki eteryczne z kadzidłowca,błękitnego rumianku marokańskiego i cyprysa, wyciąg z jagód Goi. Ciekawym składnikiem jest ekstrakt z owoców pieprzu tasmańskiego. Pieprz tasmański, zwany również pieprzem górskim, ma działanie silnie antyoksydacyjne, zawiera poligodial niwelujący procesy zapalne i uczucie swędzenia, wynika 
z tego, że będzie dobrze łagodził wszelkie podrażnienia wynikające z częstego golenia twarzy. Krem sporządzony jest na bazie wody lipowej, która ma właściwości kojące i ochronne. Z powyższego opisu wynika, że krem faktycznie stworzony jest dla mężczyzn, którzy codzienne ablucje rozpoczynają z ostrym narzędziem w dłoni ;)
Poniżej przedstawiam pełen skład kremu:
Tilia Platyphyllos Flower Water, Helianthus Annuus Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Wax, Olea Europaea Husk Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, D-Panthenol, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Propenedienol, Aqua, Dipotassium Glycyrrhizinate, Brassica Campestris Sterols, Soybean Glycerides, Butyrospermum Parkii Unsaponifiables, Empetrum Nigrum Fruit Juice, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Lycium Barbarum Fruit Extract, Tocopherol (Mixed), Boswellia Carterii Oil, Cupressus Sempervirens Oil, Tanacetum Annuum Oil, Allantoin, Glyceryl Caprylate, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Oleate, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Limonene*, Linalool*


 Produkt jest zapakowany w szklany, nieprzeźroczysty, biały słoiczek. Krem jest koloru lekko szarego o treściwej konsystencji. Kolorem nie należy się przejmować, taka jest uroda naturalnych kosmetyków. Jeśli chodzi o konsystencję, to pomimo swojej "treściwości" bardzo dobrze się rozprowadza po twarzy i szybko się wchłania. Zapach, jak dla mnie boski! Ziołowo- drzewny, uwielbiam kosmetyki, które pachną zielskiem. Krem testował mój tato, który już swoje lata posiada i do nowości podchodzi z bardzo dużą rezerwą. Wcześniej używał nieśmiertelnego kremu Nivea i nie było mowy żeby zmienił go na coś innego. Także samo namówienie go do zmiany specyfiku do pielęgnacji twarzy było bardzo dużym wyzwaniem. 
 Krem jest bardzo wydajny, mamy sierpień i przy regularnym stosowaniu dopiero teraz zaczyna kończyć swój żywot. Wyciągnięcie opinii o kosmetyku było drogą przez mękę. Pierwsze co usłyszałam to, że "no dobry jest". Po torturach
i prawie że użyciu siły wyciągnęłam od rodziciela co następuje "nie lepi się, szybko znika, twarz szybciej dochodzi do siebie po goleniu" Finito :D  
Z moich obserwacji zauważyłam, że twarz rodzica jest mniej napięta, bardziej zrelaksowana, podrażnienia spowodowane goleniem faktycznie szybko znikają, a rozszerzone naczynka są mniej widoczne. Znając mojego ojca wiem, że to, że nadal używa REVITALAISING 24h NASINE jest największą rekomendacją dla produktu. Gdyby nie przypasował od razu na nic zdały by się przekonywania, że potrzeba czasu itp. 

 Nie byłabym sobą gdybym potajemnie nie wypróbowała kosmetyku, co prawda tato mnie pogonił, ale udało mi się go wypróbować parokrotnie. Stwierdzam, że spokojnie My kobiety możemy go stosować! Wchłanianie bajka! Zapach nie jest typowo męski a ziołowy i nie nachalny, także nie ma strachu, że ktoś wyczuje od nas chłopa ;). Pod makijaż nadaje się idealnie, podkład rozprowadza się jak po maśle. Nic się nie roluje, nie ścieka. Kosmetyki świetnie się go trzymają.

Jeżeli nie macie pomysłu na prezent dla swojego partnera, jest to bardzo ciekawa opcja, krem REVITALAISING 24h CREAM NASINE Cosmetics możecie kupić tutaj. Myślę, że większość panów będzie zadowolona z takiego podarunku,
a jeśli nie to nic straconego, ponieważ świetnie sprawdzi się na waszej skórze ;)


6 komentarzy:

  1. No ja chyba musiała bym zmusić do stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana dostałaś nominację do Liebster Blog Award. Wszystkie informacje są u mnie na blogu w najnowszym wpisie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, dziękuję! Zaraz będę się orientować i pewnie parę pytań do Ciebie poleci ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo ciekawy! I nam kobietom też służy ;)

      Usuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger