SKIN79- Waterproof Sun Gel SPF50+ PA+++. Krem, który godnie zastąpił poprzednika.

 Jakiś czas temu pisałam Wam o kremie ochronnym SPF50, klik. Od tamtego czasu zdążyłam zużyć dwa opakowania tego kosmetyku i byłam bardzo z niego zadowolona. Blady strach na mnie padł, kiedy  dowiedziałam się, że zostanie on wycofany i na jego miejsce wejdzie krem, o nowym ulepszonym składzie. Z mojego doświadczenia wynikało, że jak producent bierze się za poprawianie czegoś, co jest dobre, to zazwyczaj wychodzi nędza straszna. Jednak w opakowaniu zaczęło świecić pustkami i wizja pozostawienia mojej twarzy bez ochrony, zmusiła mnie do podjęcia decyzji, ,kupować, czy nie kupować nowinkę, która zastąpi mi ulubiony krem ochronny? Zagryzłam zęby i zamówiłam. I tak w moim posiadaniu znalazł się SKIN79 Waterproof Sun Gel SPF50+ PA+++



Przebadany dermatologicznie, lekki i niebarwiący krem ochronny SPF50+ PA+++ Waterproof Sun Gel to najnowsza tarcza przeciwsłoneczna z nowej linii Skin79. To silna i długotrwała ochrona oraz znakomita pielęgnacja skóry jednocześnie. Krem łatwo się rozprowadza, szybko wchłania, współgra z kremami BB i podkładami. Wysoka zawartość ekstraktów roślinnych działa nawilżająco, regenerująco i przeciwzmarszczkowo. Przeznaczony do każdego typu cery, bez ograniczeń wiekowych.
 Tyle producent mówi o nowym kremie, jak to się ma w stosunku do poprzednika? Dorzucone zostały filtry chemiczne (co nie do końca mi się podobało), zmieniona została konsystencja produktu na żelową i krem jest teraz wodoodporny, czego nie można uzyskać w preparatach, które mają w składzie tylko mineralne filtry.


Nie pozostało mi nic innego, jak spróbować tego novum. 
 Po wyciśnięciu kremu z tubki, wygląda on jak "normalny" biały krem, ale czary zaczynają się dziać w momencie zetknięcia się go ze skórą. W cudowny sposób zmienia się w żel. Typowa dla żelu konsystencja bardzo dobrze się rozprowadza, świetnie nawilża i szybciutko się wchłania, pozostawiając na twarzy delikatny film. Wydawało mi się, że wcześniejszy krem nie bielił twarzy, się okazuje się, że jednak bielił. Kiedy skóra nie była muśnięta słońcem wszystko było ok, jednak
w momencie posiadana cery ciemniejszej niż bladolica niewiasta, nie było już tak różowo. Waterproof sun gel pięknie stapia się z opaloną skórą i nie pozostawia białej warstwy. Zaskoczona jestem tym, że pomimo obecności chemicznych filtrów nie mam żadnych problemów skórnych. Brak podrażnień i zaczerwienienia. Pisałam o filmie, który pozostaje po aplikacji, jest on niezwykle "pomocny" przy aplikacji podkładu, czy kremu BB. Właśnie jeden z kremów BB, którego używam jest dość tępy w nakładaniu, przynajmniej w zetknięciu z moją skórą. 
SKIN79 Intense Classic Balm SPF35 PA++, bo o nim mowa, ciężko było go nałożyć. Teraz pięknie się rozprowadza, nie muszę używać gąbek i innych gadżetów do aplikacji podkładów. 
 Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem! O dziwo marce udało się nie spieprzyć dobrego kremu, ale na dokładkę poprawić go w 200%. Polecam każdej z Was ten krem. Można go kupić tutaj, każda wydana złotóweczka jest dobrze wydanym pieniądzem. Chciałabym zwrócić Waszą uwagę, że SKIN79 zmienił logo. Jeżeli chcecie mieć pewność, że kupujecie oryginał to róbcie zakupy tylko u oficjalnego dystrybutora tejże marki.
Jakie są Wasze ulubione kremy ochronne, których nie zamienicie na żaden inny?

4 komentarze:

  1. I już z nowym logo :) Chwalą go ostatnio chwalą, a je się uczepiłam Norel i na razie mi dobrze. Ale pewnie do czasu :D Skin79 rozpieszcza nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleją jak wściekli :) Norel akurat serca mi nie skradł. Jak zobaczysz dno w opakowaniu, to spróbuj koniecznie ;)

      Usuń
  2. Przy kolejnym zamówieniu przemyślę ten zakup - bo póki co na skin się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo, jest niezastąpiony :)

      Usuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger