Trusted Cosmetics- Opróżniamy nasze kosmetyczki # 1- Co zawiera moja kosmetyczka?

W porywie szaleństwa i pomroczności jasnej, zgłosiłam się do WYZWANIA, które zorganizował TRUSTED COSMETICS. Co tydzień będę pisała dla Was posty na zadany przez Trusted temat. Dzisiaj przyszła pora na pierwszy temat: Co zawiera moja kosmetyczka? 




Nie wiem, jak zawartość Waszych kosmetyczek, ale moja zmienia się w zależności od pór roku. Posta podzieliłam na dwie części pierwsza to pielęgnacja, a druga to kolorówka. Oczywiście  wszystko to co Wam przedstawię nie znajduje się jedno czasowo w mojej kosmetyczce, chyba że wyjeżdżam na dłuższy czas :)
 W mojej pielęgnacji jest sporo kosmetyków naszych rodzimych firmy, które skradły moje serce, a skóra je pokochała. Organics Series polski producent, których kosmetyki zawierają 100% składników pochodzenia naturalnego, a w tym 98% jest pochodzenia organicznego. Krem forte do cery z przebarwieniami i serum dotleniające tworzą idealny duet, który doskonale nawilża, odżywia, dotlenia. Produkty te stosuję na dzień i na noc. Wieczorem mieszam je razem i tak powstałą emulsję nakładam na twarz. Efekt po paru miesiącach jest doskonały. Pod oczy natomiast nakładam rozświetlający krem marki Norel .Pisałam o nim tutaj, Także nie będę się o nim tutaj rozpisywać, powiem tylko, że na razie zaprzestałam poszukiwania kremu pod oczy ;) Vianek następna perełka od naszych producentów. Tonik mgiełka do twarzy, w upalne dni jakie mieliśmy okazję ostatnio przeżyć, był istnym zbawieniem dla mojej wysychającej buźki. Dodam, że w składzie samo naturalne dobro. Jak lato to i ochrona przeciwsłoneczna. Tutaj żaden inny krem nie wchodzi
w rachubę jak 
SKIN79 Waterproof Sun Gel SPF50+ PA+++, rewelacyjnie się wchłania, makijaż nie stanowi problemu, nie uczula. Ochrona na poziomie SPF50 jest tym czego od dawna szukałam, mieszanka filtrów mineralnych i chemicznych stanowi idealny duet. SOLAR PROTECT SPF 20, krem do ciała w spreju, szybciutko się wchłania nie tłuści ubrań i bardzo dobrze nawilża i pielęgnuje skórę ciała.  Na koniec pozostawiłam OILLAN Balanace Tonujący krem ultra nawilżający. Dlaczego znalazł się w pielęgnacji? Ano dlatego, że stosuję go po wyjściu z basenu czy siłowni. Świetnie nawilża, a na dokładkę delikatnie maskuje moje piegi i niedoskonałości. Jak widzicie u mnie Polska rządzi :) Korea i Włochy też mają swoje pięć minut. Wszystkie produkty bardzo polecam, może Wam też coś przypadnie do gustu.




 W drugiej części chciałabym Wam przedstawić swoją kolorówkę, którą letnią porą używam. Co prawda nie zawszę chodzę zmalowana od stóp do głów, ale zawsze coś na twarz nakładam. Tutaj królują kosmetyki od KIKO COSMETICS, SKIN 79
i
STEBLANC
Już nie pamiętam kiedy nakładałam podkład w płynie! Od dobrych paru miesięcy używam koreańskich kremów BB. Kremy te, nie tylko maskują niedoskonałości skóry, ale też mają działanie odżywcze i pielęgnacyjne. STEBLANC BLACK SNAIL REPAIR BB CREAM 03 NATURAL BEIGESKIN79 Intense Classic Balm SPF35 PA++i ostatni kremem BB, którego po wielu przebojach, w końcu nauczyłam się używać jest COTTON POWDER CUSHION od SKIN 79. Wszystkie świetnie kryją, nie ma potrzeby stosowania pudru, po prostu nakładasz i idziesz :) W sumie nie mam schematu ani kolejności nakładania kremów. Sięgam po nie instynktownie, może moja skóra, w zależności od potrzeb, podpowiada mi którego kremu danego dnia mam użyć? Wszystkie są w zbliżonym odcieniu i doskonale stapiają się z lekko opaloną skórą. Jakiś czas temu w Internetach przeczytałam o strobingu i stałam się jego wielką fanką, czyli konturowania rozświetlaczem. Już wiecie czego na pewno nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Rozświetlaczy mam kilka, ale moje ulubione to RADIANT TOUCH w formie sztyftu, także świetnie nadaje się do torebki. Nie ma potrzeby targania ze sobą pędzla. Doskonały do poprawek w ciągu dnia. Drugim produktem dzięki któremu moja twarz pięknie promienieje jest SHINY TOUCH od Lirene., czasem też używam go jako cienia do powiek. W sam raz do wykonania letniego makijażu. Jeżeli już mowa o cieniach to znowu rządzi KIKO. THE BEAUTY GAMES jest edycją limitowaną inspirowaną olimpiadą w RIO. Pięknie opakowana paletka jasnych cieni, różu, brązera, jest też kredka do oczu którą wieczorowo można oko podkreślić ;) Nie może też zabraknąć tuszy do rzęs, obecnie na tapecie są dwa. UNMESAURABLE LENGHT FIBRES EXTENSION EFECTUNMESAURABLE LENGHT WATERPROOF MASCARA, wydłużające mascary od KIKO. Nie kruszą się, rzęsy są bardzo dobrze zozdzielone, a efekt wydłużenia rzęs jest fantastyczny.

Tak wygląda moja letnia kosmetyczka, zawsze myślałam, że jest tego mało, ale ten wpis uświadomił mi, że do minimalizmu jest mi daleko. A jak Wyglądają Wasze kosmetyczki? Co przeważa, pielęgnacja, czy kolorówka?


14 komentarzy:

  1. Pielęgnację masz zacną. Podoba mi się Twoja kolekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Sama radość przeczytać takie słowa.

      Usuń
  2. Same wspaniałości 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tonik Vianek :-) śliczna jest ta paletka cieni, bardzo lubię takie stonowane kolorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vianek jest niezastąpiony! Kolorki w sam raz na lato.

      Usuń
  4. Jest tyle ile trzeba i jest pięknie :)
    Ja też wybrałam to co potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie przeważa pielęgnacja :) Czekam na nowe wpisy, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim napisałam posta myślałam, że u mnie pielęgnacja wiedzie prym :)

      Usuń
  6. Nie znam nic, u mnie raczej przeważa pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tych kosmetyków oraz ich nie używałam, ale ten krem do twarzy z SPF 50+ bardzo mnie zaciekawił... :)
    Obserwuję i również zaparaszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger