SKIN79- AragoSpa tonik i krem- odrobina luksusu z wyspy Jeju. KONKURS I JEGO ROZSTRZYGNIĘCIE :)

 Jak wiecie bardzo lubię kosmetyki azjatyckie, od jakiegoś czasu prym w mojej pielęgnacji wiodą kosmetyki pochodzące
z Korei. Po zdenkowaniu zestawu zawierającego ekstrakt z figi - klik - przyszła pora na kosmetyki z serii  
AragoSpa.  SKIN79 AragoSpa Aqua Toner SKIN79 AragoSpa Aqua Gel Cream są produktami wchodzącej w skład nowej serii dostępnej w sklepie SKIN 79.



 Kosmetyki AragoSpa produkowane są na bazie wody termalnej pochodzącej z gorących źródeł z wulkanicznej wyspy Jeju (Czedżu). Co jest takiego wyjątkowego w tej wodzie? Termy umiejscowione są w luksusowym hotelu PODO HOTEL, i z racji wyjątkowego podłoża geologicznego woda (18,041mg w kosmetyku) ma tutaj unikalne cechy. Kompleks minerałów pochodzenia wulkanicznego to prawdziwy detox dla cery. Linia ta ma za zadanie nie tylko nawilżyć skórę ale również zatrzymać wilgotność w najgłębszych warstwach naskórka. 
 Czyli teraz nie musimy się bankrutować na dalekie podróże, żeby móc skorzystać z dobroczynnego działania wody termalnej. Wystarczy nabyć kosmetyki i pozwolić minerałom w nich zawartych żeby wspomogły nas w walce o piękną cerę ;)               
SKIN79 AragoSpa Aqua TonerToner wyrównuje pH skóry i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji.  Zawarty w kosmetyku hydrolat z owoców jabłoni zawiera polifenole i naturalne kwasy organiczne, dzięki którym skóra staje się rozjaśniona, wygładzona i nawilżona. Związki fenolowe i witamina C odpowiadają za działanie przeciwutleniające.  Delikatnie łagodzi i odświeża skórę. 
Tonik ma konsystencję żelową, świetnie się rozprowadza po twarzy, pomimo swojej gęstości wchłania się bardzo szybko
i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Wrażenie po aplikacji jest bardzo ciekawe, ale zarazem trudne do opisania. Twarz sprawia wrażenie mokrej gąbki,takiej mięciutkiej i przyjemnej gąbki, kurczę brakuje mi słów żeby opisać wrażenie. Po prostu MEGA NAWILŻENIE. Żegnaj uczucie ściągnięcia, pieczenie i wszelkie podrażnienia. Skóra jest doskonale przygotowana do przyjęcia następnych kosmetyków.

SKIN79 AragoSpa Aqua Gel Cream- Lekki, kremowy żel zapewnia skórze świeżość i orzeźwienie. Zawiera wyciąg
z miodli indyjskiej, bogatej w witaminę C, silny antyoksydant, 
który walczy z wolnymi rodnikami i wspiera proces produkcji kolagenu, dzięki czemu skóra pozostaje elastyczna i gładka. Wykazuje też działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.Żel wskazany dla cery tłustej, mieszanej, ze skłonnością do powstawania niedoskonałości.

Jak sama nazwa wskazuje kosmetyk ma konsystencję lekkiego żelu. Wchłania się szybko do matu. Jeśli nawet przesadzimy z ilością przy aplikacji nie pozostawia lepkiej warstwy. Doskonale współgra z produktami do makijażu, nie roluje się
a podkłady się nie ważą. Skóra jest dobrze nawilżona, podrażnienia znikają a nowych brak. W połączeniu z tonikiem tworzy bardzo fajny duet do pielęgnacji skóry twarzy. Nie jestem posiadaczką cery skłonnej do wyprysków, ale do podrażnień już tak i woda zawarta kosmetykach dobrze mi służy.


 Tyle moich wrażeń jeśli chodzi o stosowanie kosmetyków z serii AragoSpa, jeśli macie ochotę same się przekonać
o działaniu tych produktów zapraszam do dalszej lektury :)





Mam dla jednej z Was zestaw kosmetyków z serii AragoSpa! W skład zestawu wchodzą:

AragoSpa Aqua Deep Cream  - 15 ml.klik

AragoSpa Aqua Gel Cream  - 90 ml.klik

AragoSpa Aqua Lotion  - 125 ml.klik 

AragoSpa Aqua Lotion - 20 ml.

AragoSpa Aqua Toner -  180 ml.klik

AragoSpa Aqua Toner  - 20  ml.
Żeby zostać właścicielką tego pudełeczka należy: 
  1. Odpowiedz na pytanie: Jakie są Twoje sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry.
  2. Musisz być publicznym obserwatorem bloga DobrulBloguje klik.
  3. Polub mój FP na Facebooku klik.
  4. Polubić Skin 79 Polska na FB klik.
  5. Koniecznie mnie poinformuj o tym w komentarzu po udzieleniu odpowiedzi na pytanie konkursowe.
Konkurs trwa od 14.11.2016 do 30.11.2016 r.
Wyniki podam w przeciągu 4 dni.
Biorąc udział w konkursie wyrażasz zgodę na na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki). Wysyłka tylko na terenie Polski.
Osoby nieletnie muszą mieć pisemną zgodę opiekunów!
Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

POWODZENIA!!!



WYNIKI:
Ciężko było wybrać jedną osobę, ponieważ wszystkie odpowiedzi były bardzo ciekawe, jednak zestaw jest tylko jeden i wędruje on do.............

KINGA Gorzela :-)
Gratuluję!!! 
Dane do wysyłki przoszę przesłać na adres dobrul38@gmail.com
Czekam 3 dni :)

Dziękuję Wam wszystkim za udział :)




33 komentarze:

  1. 1. Moja skóra jest moją najlepszą przyjaciółką, ale tylko wtedy gdy jej nie zaniedbuję i poświęcam jej dużo uwagi. Ale chyba każda przyjaciółka lubi być w centrum uwagi :)
    Po pierwsze oczyszczanie - ktoś by zapytał po co skoro nie mam wyprysków - stosowanie środków zapobiegających powstawaniu zaskórników, odblokowanie porów a nawet od czasu do czasu lekko stężony kwas migdałowy. Po drugie tonizacja w codziennej pielęgnacji, wspomagana w środku dnia przez tonizujące mgiełki. Po trzecie nawilżenie i pieszczenie - krem rewitalizujący na dzień, krem na noc tuż po wieczornej kąpieli. A do snu serum z retinolem i krem pod oczy. Nie można zapomnieć o pieszczeniu, czyli głaskaniu przez ujędrnianie. A ostatni czwarty już punkt to makijaż, bo on roztacza wrażenie czy kobieta o siebie dba czy nie.
    Musisz być publicznym obserwatorem bloga DobrulBloguje - jako Klaudia Cebula
    Polub mój FP na Facebooku - jako Klaudia Ceebula
    Polubić Skin 79 Polska na FB jako Klaudia Ceebula
    I jeszcze udostępniam na fb: https://www.facebook.com/kl.cbla/posts/1196485183763004

    OdpowiedzUsuń
  2. Wezmę udział i wyśle zgłoszenie ale muszę być w domku bo z telefonu źle mi się korzysta :)
    Nagroda super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kosmetyków azjatyckich w ogóle, chętnie wezmę więc udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie są Twoje sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry? Piękna i zdrowa skóra to przede wszystkim regularność. Systematyczność w pielęgnacji zawsze odwdzięcza nam się zdrowym blaskiem. Staram się poświęcać pielęgnacji cery nie mniej czasu niż na makijaż. Swoją twarz oczyszczam dwuetapowo- za pomocą płynu micelarnego i za pomocą olejku do demakijażu. Co 3 dni staram się wykonać peeling twarzy i użyć maskę w płachcie. Nigdy nie zapominam o nałożeniu na noc kremu do twarzy oraz kremu pod oczy. W razie potrzeby (szczególnie jesienią i zimą) stosuję sera, aby odżywić twarz.
    Obserwuję Twojego bloga jako Kinga Gorzela
    Lubię Twój FB jako jako Kinga Gorzela
    Lubię Skin79 jako jako Kinga Gorzela

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie są Twoje sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry?

    Codziennie wieczorem robię sobie aromatyczną kąpiel z dużą ilością piany. Do mycia ciała używam różnych produktów, żele, musy, pianki i inne produkty które dokładnie oczyszczają skórę a przy okazji są bardzo delikatne. Po kąpieli używam balsam lub masełko które idealnie odżywiają i nawilżają moją skórę. Raz w tygodniu robię sobie taki dzień spa, który poświęcam tylko dla siebie, robię w tedy peeling całego ciała a na koniec smaruje się oliwką rozgrzewającą robiąc przy tym delikatny i relaksujący masaż.
    Jeśli chodzi o twarz tu przykładam się jeszcze bardziej. Codziennie wieczorem robię demakijaż pianką używając przy tym szczoteczki sonicznej aby dokładnie oczyścić skórę po całym dniu, kolejno przemywam twarz płynem micelarnym, a następnie używam toniku aby wyrównać PH skóry. Nakładam serum lub naturalny olejek a na koniec swój ulubiony krem. Kilka razy w tygodniu stosuję maseczki, różnego rodzaju glinki, maseczki peel-off lub takie tonizujące i głęboko oczyszczające. Staram się nie wycierać twarzy zwykłym ręcznikiem tylko delikatnie osuszać ją ręcznikiem papierowym, dzięki czemu efekty mojej pielęgnacji są znacznie lepsze:)


    Obserwuję Twojego bloga jako Aneczkablog
    Lubię Twój FB jako jako Aneczkablog, Anna Kot
    Lubię Skin79 jako jako Aneczkablog, Anna Kot

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja cera jest nadal młoda. Wiele osób uważa, że jest to kwestia genów, jednak tak naprawdę wynika to również z systematycznej pielęgnacji i zdrowych nawyków. Najważniejszym jest nawodnienie organizmu. Codziennie piję 2 litry niegazowanej, źródlanej wody. Staram się także utrzymać aktywność fizyczną, która świetnie kontroluje moją gospodarkę hormonalną, a także poprawia humor i sprawia, że przy stałym napływie endorfin nie czuję potrzeby sięgania po słodycze.
    Mam jednak problemy z ilością snu. Jako że żyjemy w czasach wiecznego pośpiechu i stresu, mimo wszelkich starań i nawyków mojacera nadal jest równie zmęczona co ja sama. I tutaj na pomoc przychodzą mi koreańskie kosmetyki. Rytuał oparty na dziesięciu etapach zaczynam od podwójnego oczyszczenia cery, najpierw limonkowym sorbetem ze Skin79, później pianką do mycia twarzy. Czasem nakładam również peeling enzymatyczny, a wszystko przecieram tonerem by wyrównać pH skóry. Później przychodzi czas na wszystkie magiczne esencje, sera i kremy pod oczy. Tutaj stawiam na nawilżenie oraz zwężenie porów. Ostatnim krokiem jest nałożenie kremu i tu ponownie przychodzi mi na pomoc Skin79 z żelowym kremem właśnie z serii AragoSpa, który idealnie nadaje się dla mojej cery, sprawia że jest nawilżona i promienista.
    Po takim rytuale każda kobieta nabiera pewności siebie i chęci do życia. Łatwiej jest nam kontrolować nasze nawyki, przede wszystkim te negatywne. Nie potrzebujemy alkoholu by się dobrze bawić (a zdecydowanie jest on wrogiem dla pięknej cery), a zamiast sięgnąć po tabliczkę czekolady wybieramy owoce lub przebieżkę w słoneczny dzień. Ważny jest też fakt, że im zdrowsza i bardziej zadbana cera tym mniej makijażu potrzebujemy. W końcu wszystkie jesteśmy piękne, wystarczy tylko pozwolić sobie na odrobinę pielęgnacyjnej rozpusty :)

    Bloga obserwuję jako Natalia Sławińska, tak samo podpisana jestem na Facebooku, gdzie polubiłam oba fanpage.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję, lubię i lubię jako Aneta Bernacka (zazwyczaj spamuję pod większością postów na fp Skin79 bo bardzo często i konkretnie u nich zamawiałam w przeciągu ost miesiąca).

    Sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry wg mnie to:

    dbanie od środka - staram się jeść możliwie zdrowo, unikać tego, co pogarsza stan mojej cery no i obowiązkowo pić dużo wody.

    dbanie od zewnątrz - dawniej sądziłam, że zdrowie zapewnię swojej skórze dzięki wizytom u lekarzy, którzy mieli pomóc mi zwalczyć problem, ale się nie udało. Teraz odwiedzam panią kosmetyczkę, nie jem perfidnych produktów, zmieniłam pielęgnację. Jako posiadaczka skóry mieszanej, dawniej ze skłonnością do straszliwego świecenia, sądziłam, że muszę ją wciąż oczyszczać, coraz lepiej. Aż dotarło do mnie, że to jej mechanizm obronny i powinnam raczej ją nawilżyć. Mało który produkt potrafił jednak pomóc na stałe zaczerwienienie, podrażnienie, czasami uczucie ściągania i świecenie w strefie T. Na szczęście przyjaciółka dała mi linka do polskiego fp Skin79 (wcześniej znałam tę markę jedynie dzięki próbce kremu bb, ale długo nie była u nas dostępna), a tam znalazłam wiele kosmetyków pielęgnacyjnych. Aktualnie łączę wizyty u pani kosmetyczki, gdzie wykonujemy regularnie PROFESJONALNE zabiegi złuszczające z silnym nawilżaniem przy pomocy: kremu i esencji Benton Snail Bee High Content..., żelu aloesowego Skin79 na wyjątkowe sytuacje, a także dzięki wyjątkowo delikatnemu peelingowi gommage, żelowi do delikatnego, ale skutecznego oczyszczania ze śluzem ślimaka i maskom. Uważam, że kosmetyki tej marki warte są przetestowania, nie tylko kolorowe, ale zwłaszcza pielęgnacja bo działa cuda - sama nie mogę się doczekać zamówionej paczki, która zawiera krem pod oczy i kolejne maseczki w słoiczkach.

    Podsumowując: zdrowa i piękna cera to cera zadbana, nawilżona, w razie sprawiania problemów objęta opieką kogoś, kto może profesjonalnie pomóc, a przede wszystkim zaakceptowana, kochana i obserwowana, taka, której zachcianki zostają spełnione, bo skórę trzeba rozpieszczać tak samo jak nas żeby czuła się szczęśliwa ;)

    Przepraszam za rozpisanie się, chciałam przemycić tutaj troszkę swojej historii i pokazać, że nawet problematyczną cerę można pokochać i wyjść naprzeciw jej potrzebom, dzięki temu problemy stanowczo się zmniejszają :) Mam nadzieję, że znikną. Chętnie przetestowałabym kosmetyki z tego pudełeczka, aby podarować skórze podrażnionej peelingami z kwasami jeszcze silniejszą dawkę nawilżenia i miłości żeby mogła szybciej się goić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zestaw wygląda bosko i kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio bardzo zaczęłam interesować się kulturą wschodu w tym również Korei. Bardzo zachwycają mnie ich metody pielęgnacji twarzy które próbuje zastosować we własnym życiu, tylko że używając kosmetyków bardziej dostępnych na naszym rynku. Na mojej pielęgnacji skupić się najbardziej wieczorem gdy przygotowuje się do snu. Oczyszczanie rozpoczynam od życia makijażu chusteczki do demakijażu i mleczkiem lub olejkiem do twarzy a następnie myję swoją twarz pianką oczyszczającą. 2-3 razy w tygodniu funduje mojej skórze peeling drobnoziarnisty lub enzymatyczny, niekiedy sama przygotowuje maskę peel-off, która muszę przyznać na prawdę wykonuje dobrą robotę. Swoją pielęgnację kończę przecierając twarz tonikiem oraz nakładając serum, krem nawilżający i krem pod oczy. Pamiętać trzeba także o dobrym nawadnianiu organizmu i zdrowej diecie, ponieważ nie należy tylko od zewnątrz dbać o naszą cerę.
    Odkąd zaczęłam interesować się Koreą miałam w planach zakup któregoś z produktów marki Skin79, jednak jak wiadomo w Polsce te produkty nie są na kieszeń ucznia i bardzo bym się ucieszyła gdybym dostała możliwość przetestowania produktów tej marki.
    Bloga obserwuje oraz strony na Facebooku już mam polubiłem od pewnego czasu (jakoś Sylwia Tośta)
    Gorąco pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie jest to systematyczny demakijaż, oczyszczanie enzymatycznym peelingiem, i tonizacja nawilżająca i odmładzająca 😘

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry? Już podaję! :)

    1. Nawadnianie organizmu i oczyszczenie herbatkami ziołowymi
    Na każdą kawę/herbatę nie-ziołową wypijam dwa razy tyle szklanek wody:), codziennie piję napar z rumianku/ szałwii/ skrzypu/ pokrzywy lub bratka.
    2. Witaminy.
    Chętnie spożywam warzywa i owoce, najlepiej sezonowe! W tym momencie królują u mnie pomarańcze i mandarynki- bomba witaminowa bogata w witaminę C! Zapominam o fast foodach i niezdrowych czy słodkich przekąskach.
    3. Aktywność dla pobudzenia układu limfatycznego!
    Codzienne spacery, joga i wyzwania treningowe dodają życiu uroku. A dodatkowo pobudzają krążenie w układzie limfatycznym, w którym przepływ regulowany jest ruchami naszego ciała (nie jest podłączony do pompującego serca, jak układ krwionośny :))
    4.Relaks
    Nic tak nie wpływa na powstrzymanie oznak zmęczenia/ starzenia/ sezonowych wyprysków jak zwykłe ODSTRESOWANIE :)
    Dla każdego oznacza to coś innego- w moim przypadku to długa, gorąca kąpiel z dodatkiem soli i cudownie pachnącego olejku eterycznego, ze świeczkami i wciągającą książką. Może to być również seans filmowy z przyjaciółmi i jednorazowym grzeszkiem w postaci popcornu lub czekolady z 70% kakao :) Wypad w góry lub nad morze, czy też nad rzekę czy do lasu nie daleko też działa wspaniale!
    5. Pielęgnacja- tu będzie sporo informacji!
    + Oczyszczanie
    Makijaż zmywam najpierw płynem micelarnym, by pozbyć się wierzchniej warstwy zanieczyszczeń.
    Następnie zwilżam twarz ciepłą wodą i nakładam olejek oczyszczający własnej roboty (olejek jojoba, rycynowy i z czarnuszki siewnej), pozwalam pozostać tam przez kilka sekund i zmywam zwilżonymi w ciepłej wodzie płatkami kosmetycznymi.
    Potem myję twarz czarnym mydłem (czasem przesusza odrobinę, więc nie codziennie) lub BB Cleanserem.
    Spryskuję buzię hydrolatem różanym lub z drzewa herbacianego, odczekuję chwileczkę i zbieram niewchłoniętą resztkę wacikiem lub pozostawiam na twarzy.
    + Nawilżanie
    Zazwyczaj kupuję bogate kremy z naturalnym składem, które "tuninguję", w zależności od kaprysów mojej cery. Gdy jest bardziej sucha- olej ze słodkich migdałów, jojoba lub masło shea, gdy borykam sie z wypryskami- olej z czarnuszki siewnej, olejek eteryczny z lawendy lub drzewa herbacianego.
    +Skóra wokół oczu
    Stosuję prosty krem z bławatkiem, do którego dodaję kropelkę kwasu hialuronowego.
    +Sera
    Domowej roboty i olejowe- zazwyczaj kilka kropli dowolnego olejku+ kwas hialuronowy+ kropla kwasu mlekowego+ kropelka olejku lawendowego dla przyjemności :)
    +Maseczki
    Maseczki tylko i wyłącznie W PŁACHCIE. Nawilżają niesamowicie i kondycjonują skórę na długo. Te z serii Snail są dla mnie idealne! 1-2 razy w tygodniu funduję sobie tę przyjemność.
    + Makijaż
    Chociaż mam sporo do ukrycia (zaczerwienienia, resztki przebarwień, od czasu do czasu potężny nieprzyjaciel na twarzy), nie używam JUŻ ciężkich podkładów, ani drogeryjnych, ani tych z najwyższej półki. Bo co to za przyjemność ukryć coś, z czym będę i tak musiała się zmierzyć po powrocie do domu?
    Postawiłam zatem w pierwszej kolejności na pielęgnację, nie na krycie- moja skóra odwdzięczyła mi się po stokroć! Posiadam teraz kremy BB i CC, a moim ulubieńcem jest Skin79 Snail Nutrition BB Cream. Uwielbiam jego właściwości pielęgnujące, nawilżające, ich filtry i krycie.
    + Coś na jesień...
    Jeżeli ktoś ma taką jak ja kapryśną skórę, polecam zafundować sobie złuszczanie kwasami u kosmetyczki. Na jesieni również chętnie wybieram się na zabieg czekoladowy do Spa :) Relaks, pielęgnacja i doznania aromaterapeutyczne w jednym :D

    Ale moja najważniejsza zasada, jeśli chodzi o pielęgnację, brzmi...ZWOLNIJ :)
    Chwila dla siebie, dla swojego ciała, na przemyślenie wszystkiego, na medytację czy na chwilę przyjemności działa lepiej niż najdroższy kosmetyk. Bez wewnętrznego spokoju i wyluzowania nawet najdroższe kuracje i smarowidła nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.
    Także głowa do góry, filtr na buzię ( tak, późną jesienią też!) i możemy ruszać w świat kobietki!

    Oba fanpage polubione na facebooku jako Kam Cia.
    Blog polubiony jako Kamila Ciarcińska/ Fama West.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja skóra jest jak stara wredna zołza. Zmienię krem do twarzy zaraz się stworzą dziwne cudactwa od uczulenia aż po wypryski. Nie użyję odpowiedniej maseczki tylko np. mocno nawilżającą i nieprzeznaczoną do cery mieszanej, zaraz ta franca da znać o sobie. Dlatego muszę bacznie uważać co używam i ostrożnie dobieram kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Micel od lat ten sam, krem do twarzy? Tu lekkie wariacje, bo zawsze w szafce muszę mieć trzy zapasowe bo nigdy nie wiem który mnie uczuli. A jeszcze do tego rozszerzone pory, o zgrozo! Skuteczny sposób? Sprawdzone marki i kosmetyki do cery mieszanej oraz wrażliwej, to ta dziwna tajna broń :)

    Fb- Kasia Kasia
    Obserwuję- Katarzyna D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dbam o swoją skórę? Przede wszystkim cierpliwie. Tego nauczyło mnie doświadczenie. Nic, nawet jeśli producenci tak zapewniają, nie dzieje się w przeciągu jednej nocy. Potrzeba systematyczności i staranności.
    Każdy dzień zaczynam od szklanki ciepłej wody z cytryną. Prezent dla układu trawiennego, prezent dla skóry. Następnie stosuje 2-stopniowe oczyszczanie. Najpierw olejek do mycia marki Bielenda, a następnie żel marki Tołpa. Mam przeraźliwie suchą skórę, a te dwa produkty wyjątkowo jej nie przesuszają. Następnie tonizuję skórę oliwkowym sprejem z wit. c od Zaja. Następnie pora na moje ostatnie odkrycie kosmetyczne - serum LIQ CC z 15% stężeniem wit.c. Polecam każdemu. Polski produkt świetnej jakości. Na tak przygotowaną twarz nakładam krem. Wierna jestem marce Skin79, w chwili obecnej stosuję Pink Energy Lotion oraz krem pod oczy z tej samej serii. Ponieważ mam cerę jasną i wrażliwą latem dodatkowo używam Waterproof Sun Gel UV od Skin 79.
    Wieczorem ten wielostopniowy rytuał uzupełniam o peeling lub maseczki (oczywiście od Skin 79 - w płachcie lub tradycyjne) a serum z wit. c zastępuję na wit. e - LIQ Ce.
    Wiem, że dbanie o skórę teraz, gdy mam 27 lat, zaprocentuje w przyszłości, bo żadne pieniądze nie będą w stanie zwrócić mi tego, co stracę przez brak dbałości o siebie i swoją twarz. Na co dzień rzadko się maluję, a jeżeli już wygospodaruję kilka chwil, to ograniczam się do delikatnego podkładu, różu i rozświetlacza oraz tuszu do rzęs. Moim marzeniem jest, aby mieć tak piękną i zadbaną cerę, aby żaden makijaż maskujący niedoskonałości nie był konieczny. Bo, tak jak jest napisane w pytaniu konkursowym, skóra na być piękna i ZDROWA.

    Obserwuję bloga - Angelika Cira
    Lubię funpage'e na fb - Angelika Paulina Cira

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam taką skórę, niezbyt skłonną do wyprysków, ale do podrażnień - tak, więc zaciekawiły mnie te kosmetyki. Poza tym poznaję pierwsze produkty Skin79 i jestem zadowolona (dziś nawet napisałam o jednym!). Musze im się przyjrzeć! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do konkursu :)

      Usuń
    2. ....sorry - nie w tym miejscu posta umieściłam ale już się poprawiłam - no cóż, chyba czas na drugą kawę ;) ))))

      Usuń
  15. podstawa makijażu jest demakijaz.A do tego używam mleczka do demakojażu.Jest to dobry sposób na szybkie i skuteczne oczyszczanie cery z resztek kosmetyow po całodziennym makijazu.Lubię używać toniku, który w 100% oczyszcza skórę , odblokowuje pory i przywraca właściwe ph skóry. Raz w tygodniu peeling enzymatyczny jako ,ze mam skórę naczynkową.On z kolei usuwa martwy naskórek.Na co dzien używam kremów z wysokim filtrem SP 30 .I nawilżam , jeszcze raz nawilżam skórę .Dzięki temu jest ona elastyczna, swieża i wygładzona.Z racji tego ,że maam 45+ bardzo i z dużym naciskiem dbam o skórę wokól oczu.Serum , odpowiednie kremy pod oczy A także domowe sposoby-okłady ze świetlika czy z ogórka.Jedne działają kojąco a drugie nawilżająco.Chętnie sięgam po nowości kosmetyczne.A kosmetykami upiększającymi sa kosmetyki naturalne.Pozdrawiam I.C. ps.wszystkie warunki spełniłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmmmm.....czy ja mam swoje sekretne sposoby na zachowanie pięknej skóry?
    W dobie XXI wieku i dostępności wszelakich dóbr kosmetycznych nie musze już uciekać do tzw sekretnych sposobów babcinych - a były czasy,że to robiłam, bowiem w epoce głębokiego PRL-u trudno było o jakikolwiek kosmetyk o dobrym nie wspominając.
    Więc teraz....wkraczając w wiek mocno dojrzały, stając sie powoli Dinozaurem (55 latek to już nie byle w kij dmuchnąć ;) ))) ) mogę w zabiegach pielęgnacyjnych wykorzystywać dostępność dobrych kosmetyków.
    W moim wieku skóra wymaga dobrego nawilżenia, mocnej regeneracji, potężnego wspomożenia by....jako Tytularna Babcia nie wyglądać jak wysuszone jabłko...
    Stąd przede wszystkim - systematyczność.
    Po drugie.... - nie czekałam aż wiek zrobi swoje ale od dawna pracowałam na to, by teraz profity z pielęgnacji czerpać.
    Po trzecie - odkryłam zbawczą moc olejków wszelakich a przede wszystkim marokańskiego złota, czyli olejku arganowego - to GENIALNY kosmetyk służący do pielęgnacji zarówno cery jak i całej skóry a także włosów i pazurków.
    Nie poprzestaję oczywiście tylko na olejowaniu...... - mocne kremy nawilżające i regenerujące, dopieszczenie organizmu suplementami działającymi od wewnątrz oraz.....woda, dużo wody, aktywność w miarę możliwości i....co najważniejsze - POGODA DUCHA.
    Bo stres jest największym naszym wrogiem.
    Właśnie w ramach poprawy nastroju i kondycji zapisałam się znów na zajęcia fitness.... - ok, mam swoje ograniczenia, nie mogę wykonywać wszystkiego tego, co wykonują młode i sprawne dziewczyny, ale moja instruktorka, widząc moje ograniczenia, każdą wersję ćwiczeń podaje w dwóch wariantach - dla wszystkich i.....dla mnie ;) ))))
    Kontakt (mizerny ale zawsze) z azjatyckimi kosmetykami już miałam a poza tym sporo o nich czytałam - i to same superlatywy, więc......jakże chętnie bym te koreańskie cuda przetestowała......więc, Miła Blogerko - może ....parafrazując znany slogan podarujesz Babci odrobinę luksusu?

    Pozdrawiam cieplutko i melduję, ze wszystkie pozostałe warunki spełnione pod własnym nazwiskiem - Iwona Grajkowska
    Jest i tak kupa śmiechu przy tym, wreszcie Tytularna Babcia swoje prawa ma i wie, że młodość ma już za sobą, ale.....grunt to dystans do siebie i dobra zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam niestety problematyczną cerę i od wielu lat staram się ją ratować po dermatologu. Wtedy nie wiedziałam że robię sobie krzywdę bo skąd? Przecież nie byłam lekarzem a zwykłą nastolatka, w rodzinie lekarzy też ani widu ani słychu. :p Moja dermatolog przepisywała mi same wysuszające kremy, maści i co tam jeszcze się dało - przy mojej mieszanej trądzikowej cerze. Ani słowa nie wspominając o nawilżaniu, tonizowaniu czy nawet peelingach. Jak można się domyślić zamiast mi pomóc tylko było gorzej - z roku na rok trądzik zamiast zniknąć się pogłębiał aż przestałam chodzić. Obudziłam się jakieś dwa lata temu i zaczęłam się zastanawiać, poszukiwać co może mi pomóc. Na chwilę obecną używam kilkunastu kosmetyków, które zaczynają naprawdę pomagać. Po pierwsze dobre oczyszczanie twarzy - peeling mechaniczny 1-2 razy w tygodniu do tego 1-2 razy w tygodniu peeling enzymatyczny, zależy czego skóra w danym tygodniu potrzebuje. Dodatkowo pianki lub żele, uwielbiam koreańskie pianki - zakochałam się w nich. Świetnie zmywają resztki makijażu po demakijażu (używam ostatnio mleczka do którego się przekonałam albo dwufazówki z olejkiem). Po tym zawsze przemywam twarz tonikiem ale ideału na razie nie znalazłam. Potem wklepuję koreański toner co sprawia że skóra jest gładsza a inne kosmetyki lepiej się wchłaniają. Jak skóra potrzebuje, a moja potrzebuje, wklepuję żel aloesowy, także koreański. :p Po tym następuję krem pod oczy i albo olejek albo krem. Na razie kończę arganowy ale zaopatrzyłam się w olej z czarnuszki bo podobno świetnie działa na taką cerę jak moja. Do tego dochodzą maseczki, tak raz w tygodniu, czasem dwa, na wieczór. Albo coś oczyszczającego albo nawilżającego (czasem kojącego czy rewitalizującego - zależy co tam mam w zapasach). To jeśli chodzi o wieczory, porankami rezygnuję z kosmetyków do demakijażu bo makijaż dopiero będę nakładać ;), maseczek czy olejku oraz peelingów. Przed makijażem po nałożeniu kremu lubię spryskać jeszcze twarz wodą termalną, choć przy makijażu mineralnym robię to po nałożeniu podkładu i pudru co fajnie scala warstwy. ;) Dzięki tym zabiegom moja skóra jest w coraz lepszym stanie a niespodzianki wyskakują mi sporadycznie, zwykłe przed kobiecymi dniami. :p
    Jeśli chodzi o resztę ciała to używam peelingów (kawowy ostatnio pokochałam! choć kawy nie lubię) i balsamów a przynajmniej raz w tygodniu olejku do ciała. Do tego szorstkie rękawice do kąpieli i szczotka do ciała ale wciąż brakuje mi w tym ostatnim regularności. :p
    O paznokciach mogłabym gadać godzinami więc wspomnę tylko że często je olejuję dzięki czemu są mocniejsze i zdrowsze a w pielęgnacji włosów stawiam ostatnio na minimalizm - szampon, maska 3 razy w tygodniu, odżywka w spreju i serum i raz na 2-3 tygodnie domowa maska z siemienia lnianego a także gdy mam czas olejowanie i moje włosy są w coraz lepszej kondycji.

    Obserwuję jako: Kamila Lyll
    Facebook (twój i Skin79): Kamila Olejnik

    OdpowiedzUsuń
  18. Na początku muszę zaznaczyć, że moja cera jest mieszana i dość kapryśna, jednak okazało się że jest na nią sposób. A jest to, jak to mówi mój niemąż, cowieczorny "relaks pyska":) Na co dzień mam trochę problemów ze systematycznością, jednak ten rytuał wszedł mi do tego stopnia w nawyk, że nie wyobrażam sobie go pominąć. Nawet jak niemal padam na twarz :)Zaczynam, jeżeli danego dnia w ogóle miałam takowy, od zmycia makijażu mleczkiem. Następnie masuję twarz olejkiem z domieszką oleju rycynowego, co, jak zauważyłam świetnie udrażnia i oczyszcza pory. Kolejnym krokiem jest dokładne umycie skóry delikatnym żelem, przy pomocy "magicznej szmatki" :) Po osuszeniu tonizuję cerę bezalkoholowym tonikiem i wklepuję krem z kwasem migdałowym i kładę się lulu :P
    Raz w tygodniu część rytuału z olejowaniem zastępuję parówką z mięty i szałwii, po której nakładam, popularną ostatnio w blogosferze, czarną maskę. Chociaż niektórzy porównują jej ściąganie do inkwizytorskich tortur, to ja nawet lubię ten moment, a jeszcze bardziej lubię gładkość skóry po wszystkim :)
    Dodatkowo doszłam do wniosku, że im częściej daję twarzy odpocząć od makijażu, tym lepszym stanem mi się odwdzięcza. W tej chwili makijaż przestał być dla mnie koniecznością przy każdym wyjściu z domu, jeśli chciałam uniknąć straszenia dzieci na ulicy:). Zasadniczo teraz wystarcza mi dobrze nawilżający lekki krem i tusz do rzęs.

    obserwuję jako: psychopatynka
    na fb jako: Angelika Pilarczyk

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja chyba nie znalazłam jeszcze idealnego sposobu na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry, dlatego chętnie wezmę udział w konkursie - może się uda i okaże się że tym jedynym, najlepszym sposobem okaże się właśnie ARAGO SPA :) Z niecierpliwością czekam zatem na wyniki :)
    obserwuję jako Katarzyna Szumiec
    FB Katarzyna Szumiec

    OdpowiedzUsuń
  20. 1. Wszystko zaczyna się od wewnątrz ;) Spirulina i Chlorella- w witaminy mnie napełnią! Zdrowia, blasku mi dodadzą! Niby nic- bo zwykłe algi, w dodatku sproszkowane.. a jednak! Działają lepiej na cerę niż niejedno serum i niejeden krem! Również zdrowie naprawiają i energii dodają! Z anemii mnie wyleczyły i toksyny z organizmu wyrzuciły! Na zdrowie piję też wodę! Lecz niezwykłą..bo z cytrynką i sproszkowaną witaminką! Tyle dobroci w organizm wpuszczam, że chcąc nie chcąc ( :P) buzia cała promienieje! :) Przechodząc dalej.. wczesną nocą pod kołderkę szybko się kładę i BROŃ BOŻE z makijażem! To absolutnie zakazane! Dobre oczyszczanie, dwuetapowe- olejek i pianka, peeling delikatny i.. maseczka w płachcie lub całonocna. Pomijam kremy, sera, emulsje, toniki tutaj.. ponieważ chcę przekazać coś nowego, a nie to co już wiesz na pewno :P i tak już trochę popłynęłam, ale zdradzę jeszcze kilka tajemnic, które stosuję i jestem pewna, że świetnie działają! Może któraś Cię zaciekawi ;) a więc zacznę od drobnych, aczkolwiek wielkich rzeczy, które zmieniły moją cerę na lepsze! Olejek z drzewa herbacianego- jest niesamowity! Antybakteryjny wojownik! Dodaję go do toniku lub po prostu do zielonej herbaty (ostudzonej lub lepiej- schłodzonej!) i przecieram delikatnie buzię. Kolejny świetny patent to..kwasy. Ubóstwiam kwasy na twarzy haha, naprawdę. Jest to coś niezwykłego i uzależniającego. Zachęcam do spróbowania silniejszych kwasów (peelingi chemiczne, ja osobiście uwielbiam te z forever-young.pl). UJĘDRNIAJĄ cerę, rozjaśniają, oczyszczają, peelingują, pory są zmniejszone huh wymieniać efekty mogłabym długo. Jest to mój ulubiony zabieg jaki wykonuję w domu. Lecz trzeba wykonywać to bardzo ostrożnie i odpowiedzialnie. Kawasy mogą również zaszkodzić. A po takim zabiegu- dla złagodzenia i uspokojenia skóry- żel aloesowy (moi faworyci to Mizon i Gorvita). Lubię też mieszać sproszkowaną witaminę C z dowolnym produktem pielęgnacyjnym- taki krok rozjaśnia skórę lepiej niż gotowe kosmetyki z tą że witaminą ;) Staram się ograniczyć używanie produktów do makijażu, na co dzień nie maluję się- cera oddycha i to widać. Powrócę jednak do początku..najważniejsze jest to co mamy w środku! Żaden zabieg, kosmetyk czy inne magiczne czary mary które na buzię nakładamy, nie przyniosą pożądanego efektu, jeżeli o wnętrze nie zadbamy!

    2. Blog obserwuję jako: White Zephyr
    3. FP na Facebooku lubię jako: Oliwia Grobelska
    4. Skin 79 Polska na FB lubię jako: Oliwia Grobelska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. C. D. !.
      Jak zawsze coś mi umknie.. Zapomniałam napisać o fantastycznym occie jabłkowym i oleju kokosowym! Ocet jabłkowy rozjaśnia, ujędrnia i odkaża skórę. Ma wiele właściwości zdrowotnych stosowany wewnętrznie jak i wewnętrznie- ja go stosuję i tak i tak :) zewnętrznie: dodaję szklankę octu jabłkowego ( swojego wyrobu (najlepiej z papierówek, ale może być każdy inny gatunek jabłka), te z marketów działają dużooooo słabiej.....) do kąpieli. Stosuję go również tak jak tonik ( rozcieńczam ocet z wodą). Cóż uwielbiam go dodawać do jedzenia :P co również wpływa na stan skóry. Polecam ocet jabłkowy każdemu, zwłaszcza jeżeli ma się problemy skórne takie jak alergie, świąd, nadmierne pocenie się, trądzik jak i bóle stawów, mięśni, problemy z krążeniem krwi..iiii znów lista długa. Z dobroci octu jabłkowego czerpię już od wielu lat. Natomiast olej kokosowy- chyba każdy go zna ;)- używam do wszystkiego! Jako balsam, krem, pasta (odpowiednio zmieszana z innymi składnikami).. Olej kokosowy to ratunek dla zwiotczałej, poszarzałej, przesuszonej, z bliznami skóry!

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Receptę na piękną, zadbaną i zdrową skórę przekazała mi kiedyś moja babcia, która mimo że ma 86 lat wygląda na przynajmniej 15 lat mniej. I tak też się czuje. Moja skóra bywa często przesuszona, dlatego najlepszym sposobem na oczyszczenie i nawilżenie cery są maseczki z naturalnych produktów autorstwa mojej babci, przekazywane w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Jedną z nich jest maseczka oczyszczająca z jabłek, białka, naturalnej glinki, dyni bądź ogórka. Nie tylko oczyści zatkane pory, ale także je zmniejszy i zapobiegnie zaskórnikom, a dodatkowo wspaniale nawilży i ujednolici koloryt. Stosuję ją regularnie i mogę ją polecić z czystym sumieniem. Naprawdę pomaga. Drugim kosmetykiem wykonanym własnoręcznie jest peeling kawowy lub cukrowy. Buzia jest po nim promienna i gładka jak pupa niemowlaka. Babia dzięki tej kuracji wygląda jak dojrzałe winogronko zamiast zasuszonej rodzynki. Z kosmetyków zakupionych w drogeriach stosuję regenerujące kremy – moim ulubionym jest krem z algami, który jest dla cery ukojeniem po licznych podrażnieniach i przesuszeniu, a dobroczynne nawilżenie niweluje uczucie zmęczenia. Ważny jest także dokładny peeling, porządnie nasmarowanie kremem nawilżającym. Unikam kąpieli w gorącej wodzie i używam przy tym delikatnego mydła. Stosuję również masaż z użyciem olejków do ciała. Olejki pomagają zachować delikatną i miękką skórę na całym ciele. Do celów kosmetycznych najlepsze są: z kiełków pszenicy, z kiełków kukurydzy albo oliwa z oliwek. Dzięki dużej zawartości witaminy E bardzo dobrze wpływają na szorstką, zniszczoną i łuszczącą się skórę. I jeszcze jeden bardzo ważny aspekt - uśmiecham się częściej niż smucę i mam pozytywne nastawienie do wszystkiego, co mnie otacza.

    Obserwuję bloga jako Edyta Z
    Lubię PB jako Edyta Zi

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie są Twoje sposoby na uzyskanie pięknej i zdrowej skóry. Swoją przygodę z tą koreańską marką zaczęłam jakieś trzy miesiące temu. Od tego czasu całkowicie zmienił mi się światopogląd na temat kosmetyków i sposobów pielęgnacji cery. Ówcześnie używałam dermokosmetyków, które obciążały apteczne i drogeryjne półki, a także inwazyjne wpływała na moją skórę, nie zawsze z oczekiwanym efektem. Od kiedy spotkałam SKIN79, pokochałam te kosmetyki miłością bezgraniczną. Zaczęło się od bawełnianych masek z motywem zwierzęcym, jestem idolką pandy i kota (w ogóle jestem kociarą, mój Kocioł przezabawnie reaguje na mój widok w maseczce :D), jeszcze większy ubaw moim bliskim sprawiał natomiast pokaz maski Pore Bubble (porównywali mnie wówczas do Hanibala Lectera). Dużym ukojeniem dla mojej cery natomiast była maska Water Splach i aloes, który nawilżał moją buzię i usuwał z niej nadmiar sebum. Dwa razy w tygodniu stosuję również miodowy peeling i oczyszczającą maskę Pore Minimazing, która cały czas rośnie w pojemniczku! Uwielbiam te kosmetyki! Moja cera, odkąd całkowicie przerzuciłam się naturalne kosmetyki zmieniła się nie do poznania, nie jest wysuszona, ściągnięta i zaczerwieniona. Dodatkowo zaprzestałam stosowania zwykłych fluidów na rzecz BB Cushion, który w ogóle nie zatyka porów. Nie można tej marce odmówić cudownych efektów, a także (co dla mnie sroki ;))PRZEPIĘKNEGO WYGLĄDU! Dla mnie są to małe dzieła sztuki, które równie dobrze używać jako dekoracje mieszkania. Z całego serca POLECAM <3

    Obserwuję bloga i FB jako Izabela Makota

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze staram się dążyć do ideału. Najlepiej sprawdza się u mnie oczyszczanie kilku etapowe w tym to z wykorzystaniem olei. Nie są mi obce również produkty rodem z natury. Rozkoszuję się możliwością stworzenia domowego SPA z użyciem glinek. Niestety moja buźka jest dość kapryśna i niewielkie potknięcia pielęgnacyjne powodują całą lawinę niedoskonałości. Czasami trochę błądzę... Pewnie gdybym znalazła swój pielęgnacyjny złoty środek, nie trafiłabym na Twój wpis o tej serii i nie byłoby mnie w blogosferze.
    Warunki spełnione- wszędzie lubię/obserwuję jako mariola mazur

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak dbam o swoją skórę ? Staram się jak najlepiej,chociaż nie zawsze tak było. Jestem wielką fanką koreańskiej pielęgnacji. Wcale nie uważam, że piękna cera koreanek zależy od genów. Tak jak traktujemy naszą skórę, ona nam się za to odpłaca. Jestem na to idealnym przykładem. Poważnie dbać o cerę (czyli myć ją czymś innym niż samą wodą) zaczęłam stosunkowo niedawno. Wszystko zaczęło się od tego, że moja przyjaciółka pokazała mi koreańską dramę. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to jaką główna bohaterka ma cudowną cerę (zmieniłam nawet jakość z przeciętnej na HD próbując dojrzeć u niej choć najmniejszą krostkę, ale mi się nie udało). Na początku sądziłam, że to genetyczne jednak im więcej zaczęłam czytać o tym w internecie tym bardziej moje przekonanie co do tego spadało. Postanowiłam zawalczyć. Nigdy nie miałam styczności z płynem miceralnym czy tonikiem,więc na początku mojej przygody czułam się strasznie zagubiona. Zaczęłam szukać rad na różnego typu blogach i grupach na fb. Właśnie w ten sposób w moje ręce trafiła książka "Sekrety Urody Koreanek". Stał się to mój poradnik, który wprowadził mnie w wspaniały świat pięknej cery. Na początku zaczęłam delikatnie (olejek, jakaś pianka,tonik i krem nawilżający). Niestety mój stan cery po tym strasznie się pogorszył. Wkurzyłam się więc i wróciłam do wody. Jakie było moje zaskoczenie gdy podczas wieczornego mycia twarzy zaczęłam tęsknić za tymi kosmetykami - miałam wrażenie, że moja twarz jest brudna. I tym sposobem zaczęłam wszystko od nowa. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że mogę mieć uczulenie na któryś ze składników - i tak zaczęłam analizować składy. Metodą prób i błędów wyeliminowałam olejek. Jednak zamiast kupować sobie kolejny drogi azjatycki olej wykorzystałam ten rycynowy z apteki. I to był strzał w dziesiątkę. Potem dodałam kolejny krok - esencje (niestety z żadną, których używałam się nie polubiłyśmy więc je także usunęłam z mojego rytuału). Maseczki w płacicie natomiast są naprawdę świetne - pozwalają mi się zrelaksować po ciężkim dniu. Wcześniej wspomniałam też o kremie - niestety większość z nich mnie zapychała więc stosuję aloesowy. Moja pielęgnacja może nie wydawać się profesjonalna, ale dla osoby tak zielonej jak ja to naprawdę duży krok. I powiem wam, że moja cera mnie pokochała. Rano tak samo jak i wieczorem stosuję olejek(chociaż nie robię tego codziennie tylko np.2-3 razy w tygodniu), piankę (jej akurat używam kiedy tylko mogę), tonik(chociaż czasami zastępuje go mlekiem - wiecie jak mleko niesamowite rozjaśnia cerę ?)i żel aloesowy. Czasami dla relaksu robię sobie takie małe spa z miseczkami w płacicie...oczywiście rankiem po oczyszczeniu twarzy stosuję bb krem( który nie tylko sprawia, że mam piękna cerę, ale także ją pielęgnuje, nawilża i ochrania w ciągu dnia). Po zmienieniu moich nawyków moja cera bardzo się zmieniła - teraz jest taka śliczna. Podsumowując uważam, że o cerę powinno się dbać, ale nie można też jej forsować(co za dużo to nie zdrowo, prawda ?) Wszystko jest dobre, ale z umiarem - pamiętajmy o tym ;)
    PS Wszystko lubię i obserwuje jako Martyna Ciesielska

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy krem jest bezpieczny dla kobiet e ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  28. Julia Tarasiuk12:51

    świetna ta nowa seria skin79 aragospa. Kupiłam cały zestaw mamie i tak mi się spodobał że kupiłam też i sobie :P

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger