Wspomnień czar, czyli relacja z warsztatów świecowych.

 W dniach 28.10- 29.10 2016 r. obyło się już VI Secrets of beauty- porozmawiajmy o urodzie. Dla mnie to było drugie spotkanie,w którym brałam udział, jednak zanim dojechałam na miejsce czyli do hotelu ZACISZE wzięłam udział
w zorganizowanych, dla części z nas warsztatach świecowych.
 Spotkanie odbyło się w Łaziskach Górnych gdzie mieści się manufaktura POLSKIE ŚWIECE, w której Pan Jacek wytwarza pięknie pachnące świece, woski oraz sprzedaje wiele innych produktów, którymi możemy upiększyć wnętrza naszych domów.


 Za zamkniętymi drzwiami czekała na nas pięknie i w jesiennym klimacie przygotowana sala. Dywan z liści pyszniących się wszystkimi kolorami jesieni szeleścił pod stopami, oczy sycił widok różnych w rozmiarach i "modelach", świec. Powiem Wam, że wyroby Jacka dają niesamowite światło, które rzadko można  zobaczyć paląc świece innych producentów.
Kiedy zapalono światło, blask trochę przygasł, ale na szczęście zapach, który nas otulał pozostał i przez cały czas trwania warsztatów nam towarzyszył. Naszym oczom ukazały się stoły przygotowane do wykonania zadań wymyślonych przez Jacka. Każda z uczestniczek miała przypisane miejsce, gdzie czekała na nią tajemnicza koperta.


 Pierwszym zadaniem jakie miałyśmy wykonać, było zrobienie lampionu, w którym można umieścić dwa tealighty. Niby nic trudnego wydawałoby się, gdyby nie to, że sam lampion wykonuje się z parafiny. W trakcie wykonywania zadania dowiedziałam się, że istnieją różne jej rodzaje i tak lampion wykonany jest z parafiny twardej, natomiast aplikacja na nim to parafina plastyczna. Kiedy już wszystko zastygło, a aplikacja umieszczona na swoim miejscu pozostało nam zaszaleć
z ozdabianiem naszego dzieła. Podejrzewam, że niebawem ujrzycie me dzieło na blogowych zdjęciach ;)


 Drugim zadaniem było wykonanie walca, który też jest lampionem. Każda z Nas zrobiła jedyny i niepowtarzalny lampion, w którym zatopiona jest nazwa bloga, przez nas prowadzonego. Jeżeli wykonanie łódki wydawało się trudne, to walec
i jego produkcja według mnie to poziom HARD :) Na zdjęciach powyżej widać część procesu produkcji i wierzcie mi to było najłatwiejszym zadaniem do wykonania, przynajmniej dla mnie. W zastygającej parafinie umieszczałyśmy ozdoby, które można znaleźć jesienią, w każdym parku, lesie czy też na łące. Potem zaczęły się schody. Wszystko trzeba było robić w tempie, ponieważ jeszcze nie do końca stwardniały plaster parafiny należało nawinąć na aluminiowy walec i dopiero na nim cały materiał mógł zastygnąć na amen. Efekt końcowy jest niesamowity i też na pewno zobaczycie go u mnie na blogu.
 Na zakończenie dostałyśmy czas wony i poleciałyśmy w regały sklepowe. Czułam się jak w raju, Ci którzy mnie znają wiedzą, że świece palę namiętnie i pasjami. Wyszłam z kartonem pełnym tealightów zapachowych, świec w słoiczkach
i odświeżaczy powietrza. Każda z nas wyszła z manufaktury zadowolona, pełna pozytywnej energii. Ruszyłyśmy dalej do Węgierskiej Górki, gdzie w sobotę czekał nas bardzo wypełniony wykładami (ale nie tylko) czas.
Relacja z pozostałych wydarzeń w następnych postach :)


                      Mam dla Was kod dzięki któremu uzyskacie darmową wysyłkę  od kwoty 50 zł. Kod jest ważny do końca roku.
                                                                    SOB2016

Z racji tego, że jestem cielęciem niesamowitym i zapomniałam wziąć aparat zdjęcia które widzicie w poście są dziełem MAZGOOTWOJE ŹRÓDŁO URODY i KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC
Trójkę uczestników już wymieniłam, teraz pora na resztę: EKSTRAWAGANCKAESY, FLORESY, FANTASMAGORIELIFEINCOLOURCZARSZKA, GRZEŚ i oczywiście Marysia i Krysia. Aaa i ja też ;)

16 komentarzy:

  1. to były czadowe warsztaty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jacek zaskoczył mnie na maxa! Myślałam, że zrobimy zwykłe świece i już, a On nam zafundowała takie cuda :)

      Usuń
  2. Fajnie się tam bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa była przednia! Nie sądziłam, że można takie cuda z parafiny zrobić!

      Usuń
  3. Właśnie przed chwilą czytałam u Esiaka wpis o warsztatach świecowych. I szczerze? Zazdroszczę tych warsztatów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, żę byłaś po mojej prawicy i ściągnęłam od CIebie metodę przecierek ...
    Fascynująca zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Zazdroszczę udziału w takich warsztatach! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sama chciałabym iść na takie warsztaty :) uwielbiam takie prace :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Było przecudnie ! Kreatywność rozwinięta, zmarszczki mimiczne od śmiechu pogłębione, ładne lampiony zabrane do domu - aż chce się napisać, POWTÓRKA :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger