BIOLAVEN- przeciwzmarszczkowe serum do twarzy. Wieczorne ukojenie ciała i ducha.

Od jakiegoś czasu moja pielęgnacja troszkę się rozrosła. Wprowadziłam do niej, między innymi, esencje, ampułki, sera
i jeszcze parę innych produktów. Teraz już nie wyobrażam sobie wieczornego rytuału bez aplikacji serum. Jeżeli w pakiecie z pielęgnacją dostaję silną dawkę relaksu, to jestem w pełni usatysfakcjonowana. Dlatego też ostatnio stosuję SERUM PRZECIWZMARSZCZKOWE od BIOLAVEN



Produkt ten otrzymałam w trakcie październikowego spotkania blogerów Secrets of beauty. Chciałabym zaznaczyć, że nie mamy obowiązku pisać o kosmetykach, które dostałyśmy, jeżeli piszę o jakimkolwiek produkcie, to tylko dlatego, że
u mnie się sprawdził i uważam, że jest wart polecenia. Tyle tytułem wyjaśnień ;)

Co to jest serum i dlaczego powinnyśmy je stosować?

Serum to skoncentrowany produkt, działa z mocniejszą siłą od kremu. Jest reperatorem, który zmniejsza zmarszczki, rozszerzone pory, a także przebarwienia. Ale żeby kosmetyk przyniósł zamierzone efekty, trzeba go stosować regularnie, przez kilka tygodni, najlepiej jako bazę pod inne produkty. Zazwyczaj w składzie serum jest większe stężenie składników aktywnych. Większe nie musi oznaczać jednak – bardzo duże! Dlatego też skuteczność nawet podobnych typów serum może być bardzo zróżnicowana.Nie każde serum zawiera wyższe stężenie składników aktywnych, czasem jego intensywniejsze działanie spowodowane jest dodaniem większej ilości związków o różnorodnym działaniu, przez co kosmetyk ten staje się multifunkcyjny np. nawilża, odmładza, regeneruje i liftinguje. Należy paniętać, że stosująć serum nie ma mowy o "rozleniwieniu" skóry!!!! Nie ma takiej opcji!!! Jeżeli nasza skóra nie potrzebuje któregoś składnika, to po prostu go nie wchłonie. Dlatego też ważnym jest odpowiedni dobór kosmetyku, szkoda nakładać preparat, z którego skóra nie skorzysta.


Przeciwzmarszczkowe serum do twarzyprzeznaczone do zaawansowanej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Zawiera olej sojowyz pestek winogronarganowy i skwalan roślinny, które nawilżają, odżywiają
i wygładzają. Witamina E, będąca naturalnym antyoksydantem, spowalnia procesy starzenia się skóry i niweluje skutki działania szkodliwych czynników zewnętrznych. W połączeniu z olejkiem eterycznym z lawendy lekarskiej, serum wykazuje silne działanie regulujące, wyrównuje koloryt cery, wspomaga procesy odbudowy kolagenu i elastyny. Codzienne stosowanie pozwala cieszyć się gładką, promienną, odżywioną cerą.
Patrząc na skład produktu, jest to mocno wypasiony zbiór składników, które mogą zrobić dużo dobrego dla naszej buzi.
O olejach nie będę pisać, bo wiemy jakie mają właściwości, jednak co to jest skwalan?
Skwalan z oliwy z oliwek, zaliczany jest do grupy olejów inteligentnych, radzących sobie zarówno ze skórą suchą jak
i problematyczną. Jest to pochodna skwlenu, będącego 
składnikiem ochronnej warstwy lipidowej skóry
i włosów, produkowanym przed gruczoły łojowe. Ilość skwalenu maleje wraz z wiekiem, co powoduje pogorszenie stanu skóry. Staje się ona mniej sprężysta, przesuszona, odwodniona i narażona na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Skwalen sam w sobie jest substancją niestabilną, łatwo ulegającą rozkładowi w związku z czym w kosmetyce wykorzystywana jest jego stabilna forma – SKWALAN.
Pełny skład produktu znajdziecie tutaj.


Serum jest olejowe, czyli składniki są zawieszone w olejach, a nie na przykład w hydrolacie, czy wodzie. Zapach po prostu uwielbiam! Mocny i intensywny aromat olejku lawendowego. Preparat stosuję wieczorem, po uprzednim oczyszczeniu twarzy, później tonik następnie esencja i dopiero teraz serum. Jak to olej, jest on bardzo wydajny, wystarczą trzy krople aby zaaplikować serum na twarzy szyję. Jak to robię? Kilka kropel rozgrzewam w dłoniach, następnie ciepły olej wmasowuje w skórę. Poza aplikowaniem kosmetyku, fundujemy sobie seans aromatoterapeutyczny! Dzięki zawartemu,
w nim olejkowi lawendowemu, w trakcie kilku minut masażu możemy się zrelaksować i ukoić nerwy, po pełnym napięć dniu. Ponadto zapach, który długo utrzymuje się na skórze, pozwala szybciej wpaść w objęcia Morfeusza ;) Z racji tego, że nakładam na twarz olej, następnym krokiem jest aplikacja lekkiego kremu. Bardziej treściwy, w połączeniu z serum, za bardzo obciąża skórę twarzy.
Jakie zaobserwowałam efekty podczas stosowania?
Skóra twarzy jest ukojona, nie zaobserwowałam nowych podrażnień, niechciani goście, w postaci wyprysków, pojawiają się niezwykle rzadko. Buzia wygląda zdrowo i świeżo.
W ciepłe miesiące zrobię sobie przerwę w stosowaniu, ponieważ olejowa formuła będzie dla mnie za ciężka. 
Przeciwzmarszczkowe serum do twarzy możecie kupić stacjonarnie lub przez internet np: tutaj

22 komentarze:

  1. Uwielbiam go! A buteleczkę po skończeniu serum mam zamiar wykorzystać do trzymania moich wynalazków olejowych, jest bardzo wygodna.
    Jeśli chodzi o samą aplikację - nie myślałaś o tym, żeby zamienić kolejność, tj. najpierw krem a po chwili na to serum? Krem szybciutko odparowuje/wchłania się, a przez warstwę oleju ma trochę pod górkę. Ja zwykle jakimś serum olejowym kończę dzień, masując skórę twarzy przez kilka minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, na to nie wpadłam, żeby zamienić kolejność. Dzięki, na pewno spróbuję. Tylko żebym się poznała rano, jak to wszystko zadziała ;) Butelczynę też zostawiłam, mam trochę dobroci z licytacji i muszę coś zacząć robić.

      Usuń
  2. Kochana mam je i uwielbiam tak jak inne kosmetyki od Biovalen.
    Polecam osobiście płyn micelarny bo pachnie przepięknie :*
    Pozdrawiam.

    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie moim nr 1 jest lipka od Sylveco, ale pewnie też przyjdzie kolej na Biolaven.

      Usuń
  3. Przyznam że Biolaven komplenie mi nie znane ! Więc takie serum z przyjemnością bym wypróbowąła u Siebie :) Ciekawe jakby się spisało ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, czego Twoja skóra potrzebuje :)

      Usuń
  4. Znam zapach tego produktu - używam aktualnie produktu do higieny intymnej, a w zapasie mam krem na dzień. I to serum kusi! Na pewno po nie sięgnę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum to perełka, warto spróbować.

      Usuń
  5. Muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej marki, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie cierpię lawendy, powoduje u mnie zawroty i mdłości a ta seria Biolavenu sprawiła, ze zaczęlam się delektować zapachem tej fioletowej roślinki, obok był jeszcze pewien mus ale to zupełnie inna bajka. Odkryłam, że lawenda + aromat cytrusa działa na mnie wybitnie dobrze, ale samej nie kupuję ;) Co do serum jest to mistrz, wisienka na torcie całej pielęgnacji. Stosuje je na noc i dosłownie rano budzę się z inną, lepszą twarzą :) Cera wygładzona, zero zaczerwienień, mam wrażenie, że i pory skóry są "czystsze" ;) i mniej widoczne. Dla mnie zdecydowany faworyt i mimo,iż zaczęłam stosować na początku listopada to trafił do ulubieńców roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam z zapachem winogrona, nie cierpię przewlewkle. Dlatego też pozostałe kosmetyki z tej serii są nie dla mnie.

      Usuń
  8. Mimo, że kosmetyki biolaven kompletnie się u mnie nie sprawdziły to mam zamiar kiedyś poznać to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam żadnego pełnowymiarowego produktu marki Biolaven. Te serum z Twojej opinii wydaje się być bardzo dobre. Moja sucha skóra pewnie byłaby zadowolona z dawki oleju.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam produkty Biolaven! Ten zapach wymiata...i jeszcze świetny skład oraz działanie. Kremy też mają boskie-polecam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nic tej firmy, ale czytam o firmie dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go w planach na kolejną jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej serii w kolejce do testów czeka płyn micelarny :) ale w sumie jeszcze go nie otwierałam, serum bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama ma słabość do tego serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kremy z Biolaven się u mnie nie sprawdziły i trochę sie zraziłam do tej serii.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger