SKIN79- AllanCera Barrier TONER.

 Za oknem piękna zima, która oko cieszy, jednak moja twarz nie bardzo lubi tę porę roku. Jestem posiadaczką cery naczynkowej, na dokładkę wrażliwej, czyli niskie temperatury, wiatr i suche powietrze w pomieszczeniach, nie wpływa dobrze na stan mojej twarzy. Toników używam w ilościach hurtowych, jak wiadomo podstawowym zadaniem toniku jest wyrównanie pH skóry twarzy, ponadto nawilżają. Jak wiadomo zimową porą samo nawilżenie buzi nie wychodzi jej na dobre, zwłaszcza jak po porannych ablucjach, musimy wyjść z domu. Oczywiście kremy ochronne też aplikuję, ale szukałam toniku, który poza wyżej wymienionymi zaletami, będzie jeszcze ochraniał przed czynnikami zewnętrznymi. Szukałam i znalazłam SKIN79 AllanCera Barrier TONER. 




 Linia AllanCera Barrier została stworzona by wzmocnić barierę ochronną naskórka oraz utrzymać ją w idealnym stanie przez długi czas. Opracowano identyczny z ludzkim, kompleks ceramidowy, który szczelnie wypełnia przestrzenie międzykomórkowe w warstwie rogowej naskórka. Prawidłowo utrzymana bariera ochronna zabezpiecza skórę przed nadmierną utratą wilgoci, chroni przed wnikaniem zanieczyszczeń, sprawia, że cera staje się gładka, elastyczna i pełna blasku. Wiodącym składnikiem AllanCera Barrier jest alantoina.
Alantoina- jest jedną z najbardziej rozpowszechnioną i przez to najbardziej znaną substancją stosowaną w kosmetyce. Jest pochodną kwasu moczowego, nietoksyczna, nie powoduje odczynów alergicznych. Występuje w korzeniu żywokostu lekarskiego, zaś ta stosowana w kosmetyce jest wytwarzana syntetycznie w laboratorium. Głównie wykazuje właściwości intensywnie nawilżające, kojące, regeneracyjne, przeciwzapalne oraz ściągające. Łagodzi zaczerwienienia, zmniejsza pieczenie, pobudza podziały komórkowe i wzrost komórek, dzięki czemu bardzo dobrze regeneruje skórę. Wygładza
i zmiękcza naskórek, wykazuje także działanie antyoksydacyjne. Alantoina łagodzi objawy łuszczycy, jest skuteczna w łagodzeniu wszelkich zmian na skórze, eliminuje niepożądane skutki występujące na skórze spowodowane używaniem różnego rodzaju detergentów. Kosmetyki na bazie alantoiny polecane są w przypadku drobnych skaleczeń, powierzchniowych oparzeń, podrażnień, zrogowaciałej skóry, blizn, w przypadku skóry wrażliwej, również dla cery problematycznej trądzikowej.



 Toner, jak już wspomniałam, to pierwszy kosmetyk, który używamy zaraz po oczyszczeniu twarzy. Zawiera w sobie fermentowany filtrat sojowy, bogate źródło białka, lipidów oraz soli mineralnych. Regularnie stosowany zmniejsza przebarwienia skóry, wygładza, uelastycznia i opóźnia powstawanie pierwszych zmarszczek.
 Konsystencja jest dość nietypowa, jak na tonik. Nie jest wodnista i przeźroczysta, ten kosmetyk ma konsystencję żelowej emulsji. Jak to zobaczyłam, to miałam obawy jeśli chodzi o szybkość wchłaniania. Jednak emulsja w kontakcie z ciałem zamienia się w przeźroczystą ciecz, która w szybkim tempie wchłania się w skórę twarzy. Nie pozostawia lepkiej warstwy, skóra jest bardzo dobrze przygotowana do dalszej aplikacji kosmetyków. Po dłuższym stosowaniu, zauważyłam, że skóra jest dobrze nawilżona, nowych podrażnień brak. Czy alantoina zawarta w składzie spełniła swoje zadanie? Myślę, że tak!
O tej porze roku moje policzki zawsze były mocno zaczerwienione, pomimo stosowania kremów ochronnych, skóra często się łuszczyła i była szorstka. Teraz nie mam takich problemów. Oczywiście, nie jest to tylko zasługa toniku, sam na pewno nie dałby rady, ale w połączeniu z odpowiednimi "zimowymi" kosmetykami ochrona twarzy jest kompletna i co najważniejsze skuteczna. 


 Na zdjęciu widać, jak z mlecznobiałej emulsji tonik, zmienia swoją konsystencję po zetknięciu ze skórą. Jak wszystkie, do tej pory stosowane, kosmetyki azjatyckie, tonik jest niezwykle wydajny. Używam go dwa razy dziennie, około dwóch miesięcy, jak widać ubytek nie jest wielki. 
Także drogie Panie, jeśli poszukujecie dobrego toniku, który uzupełni Waszą zimową pielęgnację, to jest to produkt właśnie dla Was.  Skin79 AllanCera Barrier TONER dostępny jest w sklepie internetowym dystrybutora tutaj.

23 komentarze:

  1. Ciekawy produkt, w konsystencji pewnie będzie podobny do tego z serii AragoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciut bardziej gęsty :-)

      Usuń
    2. A powiedz mi, też ma takie twarde opakowanie? Bo czasami muszę się nieźle nasiłować, żeby go wydobyć :P

      Usuń
    3. Wywalcie zatyczkę z dziurką :) Pomaga ;)

      Usuń
    4. Tak jak Angel pisze, wywal plastik z dziurką i będzie szło :)
      Ja nie usunęłam plastiku i się bawię, opakowanie też jest twarde.

      Usuń
    5. A ok! Dzięki dziewczyny :D

      Usuń
  2. Oo ciekawy i to bardzo, sama formuła jest fajna. Wszystkie toniki jakie miałam były typowo wodnistej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  3. Bardzo lubie kosmetyki azjatyckie. Dobrze mi się sprawują toniki w takiej żelowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj kuszą mnie te produkty z firmy SKIN79 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie już z nich kusiciele ;)

      Usuń
  5. nie używałam jeszcze produktów tej firmy, ale widzę, ze o nich coraz głosniej to bede sie musiala z nimi zapoznać jak sie sprawdzą u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi na prawdę ciekawie !

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz o nim słyszę , chetnie bym go sama sprawdziła :D
    https://marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. mam inny toner od nich, bardziej wodnisty ale już został wycofany ;) a mnie została końcówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś inny wpadnie Ci w oko?

      Usuń
  9. Wydaje się całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi zachęcajaco ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sofia14:46

    uwielbiam produkty skin79 za ich rewelacyjne działanie i fajny skład. koniecznie muszę ten toner wypróbować! dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger