SKIN79- ALOE AQUA SHOOTHING Gel 99%. Łagodzący żel aloesowy, bardzo przydatny nie tylko w lecie.

 Żel aloesowy na stałe wszedł do mojej pielęgnacji. W lecie korzystałam z żelu o 95% zawartości aloesu. Byłam z niego bardzo zadowolona, efekty jakie uzyskałam stosując go na sponiewieraną słońcem i słoną wodę były świetne! Dlatego też niewiele się zastanawiając postanowiłam się zaopatrzyć ponownie w ten produkt. Tym razem zakupiłam w sklepie SKIN79  ALOE AQUA SHOOTHING Gel 99%.


 Aloes pochodzi z Półwyspu Arabskiego i z Afryki, a o jego korzystnym dla zdrowia działaniu wiedziała już starożytna ludność Egiptu, Chin i Indii. Roślina znajdowała swoje zastosowanie głównie przy leczeniu oparzeń i chorób płuc. O aloesie wspomina się nawet w Biblii – św. Jan pisze, że właśnie tej rośliny użyto do namaszczenia ciała Chrystusa po śmierci.
Aloes stosuje się praktycznie w każdej gałęzi przemysłu kosmetycznego. Stosowany w szamponach i odżywkach do włosów wzmacnia je i odżywia. Włosy stają się lśniące, mocniejsze i o wiele mniej się plączą, przez co ich rozczesywanie jest
o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze.
Kolejną właściwością aloesu jest jego zdolność do syntezy elastyny i kolagenu. Dzięki niej, jeśli nałożymy na skórę krem, który go zawiera, poprawimy jej elastyczność, stanie się ona również jędrniejsza. Wśród dobrodziejstw aloesu znajduje się i ta, że zawiera on niezbędne dojrzałej skórze witaminy A, C i EWitamina E nawilża skórę, natłuszcza ją
i wygładza, 
witamina C sprawia, że ścianki naczyń włosowatych są bardziej elastyczne, natomiast witamina A odpowiada za rogowacenie naskórka i zwiększenie produkcji kwasu hialuronowegoSok z aloesu stosuje się również w kremach przeciwsłonecznych. Zapobiega wysuszeniu skóry i oparzeniom słonecznym. Sprawia, że opalamy się wolniej, bez etapu czerwonej i podrażnionej skóry. W aloesie znajdują się bowiem związki wielopierścieniowe, które pochłaniają najbardziej niebezpieczne długości promieniowania UV. Miąższ aloesowy dostarcza również wystawionej na działanie słońca skórze wodę. Wyciąg z aloesu stosowany jest także w antyperspirantach. Działanie antybakteryjne pozwala zmniejszyć wydzielanie się przykrego zapachu, usuwa z potu bakteria. Jego działanie łagodzi objawy trądziku, zazwyczaj nie powoduje alergii. Napisałam zazwyczaj, ponieważ syn mojej koleżanki jest akurat na niego uczulony ;) Jak wiadomo substancji
z którymi się stykamy jest multum i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie uczulony na dany składnik. 


 Jak widać zastosowań aloesu jest od groma i ciut ciut. Zielony glutek od SKIN79 ma w sobie aż 99% aloesu, pochodzącego z wulkanicznej wyspy Jeju. Korzystam z dobrodziejstw aloesu nie tylko latem, ale też zimą. Kiedy na dworze temperatury spadają poniżej zera, wiatry wieją, nasza skóra dostaje nieźle do wiwatu. W domowych pieleszach też nie jest lepiej. Lubimy jak jest ciepło i przytulnie, jednak suche powietrze, które dostajemy w pakiecie z ciepłem, też nie jest dobre dla naszej powłoki. Zimą nie tylko skóra twarzy jest narażona, ale też całe ciało, u mnie przynajmniej w ekspresowym tempie dochodzi do wysuszenia skóry nóg i brzucha. Włosy też nieźle obrywają, suszenie suszarką czy też zakładanie czapek nie wpływa na nie dobrze. 

 Zacznę od włosów, co prawda mam je teraz króciutkie, ale wysuszam je, jak i skórę głowy, bardzo mocno. Codzienne suszenie suszarką i preparaty do stylizacji włosów potrafią bardzo szybko wysuszać. Dlatego też nakładam żel aloesowy, na skórę głowy a co za tym idzie na włosy, bardzo grubą warstwę i zostawiam na około pół godziny. Po tym czasie myję włosy i już. Nie muszę stosować odżywek ani balsamów. Skalp jest dobrze nawilżony, nic się z głowy nie sypie, swędzenia brak a włosy bardzo fajnie poddają się dalszej stylizacji. Taką maskę stosuję raz w tygodniu.
 Suszę na ciele niweluję dokładnie w ten sam sposób, jednak w krótszym czasie. Na kończyny me nakładam sporą ilość żelu i pozostawiam do wchłonięcia. Idzie to ciupasem, ponieważ skóra wypija wszystko do ostatniej drobiny. Jest to trochę traumatyczne przeżycie, ponieważ żel ma temperaturę pokojową, a u mnie wynosi ona 19 stopni. Także nałożenie zielonego chłodnego glutka wymaga sporo samozaparcia. Koleżanka podpowiedziała mi, żebym żel wymieszała z balsamem i w ten sposób aplikowała. Jest trochę lepiej, ale w dalszym ciągu szczękam zębami ;) Jednak warto się przemęczyć, nawilżenie na maksa! Skóra jest gładka bez podrażnień i przesuszu. Żel po wchłonięciu nie pozostawia lepkiej warstwy. Jest gładko i przyjemnie, a odzież nie przykleja się do ciała. 
 Z twarzą i z żelem to można poszaleć na wiele sposobów ;) Kiedy skóra jest bardzo wysuszona i zaczerwieniona to nakładam grubą warstwę i czekam po prostu aż się wchłonie. Czasem podbijam działanie maski w płachcie. Na nałożony materiał aplikuję dodatkowo warstwę aloesu i zostawiam an 10 do 20 minut. Jeżeli nie wychodzę z domu na mróz, to mieszam żel z kremem i taką mieszankę wklepuję w skórę twarzy i szyi.


 Jak się Wam podobają moje sposoby na walkę z suchą skórą. Osobiście jestem bardzo zadowolona, szybko i w naturalny sposób można podratować ją, w te zimowe dni.  ALOE AQUA SHOOTHING Gel 99% jest niezwykle wydajny, także nie ma strachu, że po paru seansach się skończy. Pojemność opakowania jest zacna bo aż 300 ml! 
 Żel kupuję zawsze w sklepie jedynego dystrybutora na Polskę tutaj. Obecnie można go kupić w cenie promocyjnej za 39.99 zł. Za taki skład i objętość uważam, że nie jest to wygórowana cena.
Jakie są Wasze sposoby na poratowanie skóry, która jest wymęczona  zmianami temperatur i wiatrem?


25 komentarzy:

  1. Uwielbiam żel z aloesu. Latem łatwo u mnie o poparzenia nawet z filtrami i nic tak nie ratuje mojej skóry <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro pochodzi z wyspy Jeju to pewnie jest tak genialny jak seria Aragospa! Mam w planach taki żel, myślę że jest to produkt uniwersalny i nie raz się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta marka mnie coraz bardziej ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po wypróbowaniu ich kremów BB mam ochotę na więcej . A ten produkt kusi mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie go wypróbuję ! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  6. Mam w planach kupienie go, bo moja cera niezle obrywa w zime :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Twoja :) Bardzo polecam.

      Usuń
  7. Bardzo, bardzo go lubię i często z niego korzystam, aczkolwiek jednak mimo wszystko moje serce bardziej woli ten od Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie trzeba wypróbować :)

      Usuń
  8. Uwielbiam produkty z dodatkiem Aloesu teraz mam z Holika Holika i na dniach będzie wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka produktów z aloesem mnie podrażniło, więc nie wiem jak zareagowałabym na taki żel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, zawsze może się znaleźć osoba, która nie toleruje pewnych produktów. Szkoda, bo żel potrafi zrobić dużo dobrego.

      Usuń
  10. Znam inny żel aloesowy konkurencyjny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego też jestem bardzo ciekawa ;)

      Usuń
  11. Myślę, że taki produkt z pewnością by się nie zmarnował w mojej łazience :) Trafia na moją chciejliste!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Stosuję go zawsze po oparzeniach słonecznych oraz raz -dwa razy w miesiącu na skórę głowy :) Bardzo dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubimy kosmetyki z aloesem, bo idealnie koi skórę trądzikową i oparzenia słoneczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę o kupnie aloesu, ale myślałam o tym od Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Heszka14:12

    mnie się dużo bardziej ten ze skin79 sprawdza :) stosuję do codziennego nawilżania twarzy. jest mega wydajny i przy moich problemach z cerą, ładnie niweluje wypryski. sprawdź sobie bo warto :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger