SNP- H2O BRIGHTENING SOLUTION 4- STEP MASK.

SNP- H2O BRIGHTENING SOLUTION 4- STEP MASK.

Wiosna w końcu do nas zawitała, dni stają się coraz dłuższe i cieplejsze. Tylko patrzeć, jak będziemy wyjeżdżać na krótsze lub dłuższe wypady poza miasto. Wyjazdy mają to do siebie, że niekoniecznie chce nam się zabierać wypchanej do granic możliwości kosmetyczki. Bardzo ciekawym rozwiązaniem na odchudzenie naszego pielęgnacyjnego bagażu jest produkt marki SNP-   H2O BRIGHTENING SOLUTION 4- STEP MASK.


SKIN79- Jeju Mayu- odżywczy krem do cery dojrzałej.

SKIN79- Jeju Mayu- odżywczy krem do cery dojrzałej.

Jak już się domyśliłyście jestem posiadaczką cery dojrzałej, która wymaga odpowiedniej pielęgnacji przez cały rok. W zimowe i wczesnowiosenne dni skóra ma wymaga ochrony ale nie tylko, potrzebuje też potężnej dawki nawilżenia i regeneracji. Niełatwo jest znaleźć krem, który nawilży wysuszoną, przez czynniki atmosferyczne skórę i przy okazji ochroni przed porannymi, niskimi  temperaturami i wiatrem. Mój wybór padł na produkt od SKIN79-  JEJU MAYU CREAM.




Swanicoco- regeneracyjno- naprawcza seria Snail  Herbs,

Swanicoco- regeneracyjno- naprawcza seria Snail Herbs,

Jak już wiecie jestem zafiksowana na punkcie azjatyckich kosmetyków. Bardzo odpowiada mi filozofia pielęgnacji, którą stosują Koreanki i uzyskują doskonałe efekty. Składniki używane do produkcji preparatów są, jak na nasze europejskie standardy dość dziwne (wyciąg ze śluzu ślimaka, wyciąg z jaskółczego gniazda lub jad pszczeli), ale świetnie się sprawdzają i efekty ich stosowania widać gołym okiem. Oczywiście jest jeden warunek, aby działanie było widoczne, należy być systematycznym ;) Moja cera bardzo polubiła produkty
z filtratem ze śluzu ślimaka. I tak przyszła pora na zaznajomienie się z następną marką rodem z Korei- SWANICOCO. Mój wybór padł na serię produktów opartą na bazie filtratu ślimaka i ekstraktów roślinnych-SWANICOCO SNAIL HERBS.


Vis Plantis- Lipidowy krem barierowy- seria ATOPY TOLERANCE.

Vis Plantis- Lipidowy krem barierowy- seria ATOPY TOLERANCE.

Jesienią i zimą moja skóra wymaga ogromnego nawilżenia i natłuszczenia. Co roku borykam się ze swędzącą
i osypującą się skórą nóg i ramion. Wygląda to mało estetycznie i na dokładkę jest mocno upierdliwe, dlatego że powstrzymanie się od drapania wymaga ogromnego samozaparcia i silnej woli. Ratowałam się różnego rodzajami peelingami ale tych, jak wiadomo nie można używać codziennie, balsamy natomiast przynosiły chwilową ulgę. Poszukiwania balsamu lub mazidła, który by przyniósł trwałe ukojenie zajęły mi ładnych parę lat, w końcu dzięki Dobrej Duszy :*, w moje ręce wpadł LIPIDOWY KREM BARIEROWY marki Vis Plantis. Czy spełnił swoje zadanie i doprowadził do zdrowego wyglądu mojej skóry, dowiecie się z dalszej części postu.


SKIN79 Water Oil Moist Rose

SKIN79 Water Oil Moist Rose

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji swojej twarzy bez olei. Stosuję je bezpośrednio na skórę, lub mieszam z kremami albo tworzę sera na ich bazie. Trochę czasu zajęło mi znalezienie swoich ulubieńców i w końcu się udało. Jest jednak jedno ale, olej jak wiadomo jest tłusty
i treściwy, co za tym idzie potrzebuje sporo czasu żeby się wchłonął. Dlatego też aplikuję je na noc, kiedy czas mnie nie goni, jednak brakowało mi oleistego specyfiku, który mogłabym stosować również rano, kiedy czasu mało i nie mogę czekać aż olej wchłonie się w skórę. Dlatego z ciekawością i pełna nadziei sięgnęłam po WATER OIL MOIST ROSE od SKIN79.

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger