WHAMISA- ORGANICS SEEDS SHAMPOO.

Przez wiele lat ja i moja skóra głowy cierpiała okrutnie. Z racji tego, że naturalnych produktów do niedawna było jak na lekarstwo, zmuszona byłam kupować szampony drogeryjne. Produkty te jak wiadomo mają skład dający wiele do życzenia i działanie też szału nie robi. Niektórym nie przeszkadzają SLS-y zawarte w kosmetyku, jednak moja skóra nie toleruje ich i reaguje łuszczeniem i swędzeniem, które bardzo utrudniało mi życie.  Na szczęście od kilku lat dostępne są szampony, które są stworzone tylko i wyłącznie
z "dobrych" i naturalnych produktów. Jednym z moich ulubieńców szamponowych jest 
WHAMISA Organic Seeds Shampoo Dry Scalp



Organic Seeds Shampoo Dry ScalpŁagodny szampon przeznaczony do wrażliwej i suchej skóry głowy, oparty na 28 zróżnicowanych składnikach naturalnych. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, odświeża, pH na poziomie 4,5 dba o idealną równowagę. Duża zawartość aloesu sprawia, że skóra głowy jest głęboko nawilżona a włosy delikatne, błyszczące
i wygładzone. 
Olej z orzechów laskowych, dzięki dużej zawartości fitosteroli oraz fosfolipidów zmniejsza uciekanie wody (TEWL), co daje uczucie nawilżenia aż po same końce. Bazą kosmetyku jest wyciąg z młodego jęczmienia, źródło witamin z grupy B, C, E, K, minerałów i aminokwasów, które odżywiają i regenerują skórę głowy. Inozytol zawarty
w łuskach ziaren zbóż wpływa na dotlenienie mieszków 
włosowych i ich odżywienie, co za tym idzie poprawia się kondycja włosów oraz hamuje ich wypadanie. Fermentowana woda ryżowa pobudza wzrost włosów, wygładza je i uelastycznia.
Obietnice producenta wydają się spełnieniem moich marzeń! Skład jest rewelacyjny, faktycznie samo dobro. Nie pozostało mi nic innego jak pogalopować do łazienki i zacząć testowanie.
Skoro wspomniałam o składzie, to proszę :) :
INGREDIENTS: *Hordeum Vulgare Seed Extract, **Palm Kernel/Coco Glucoside, **Decyl Glucoside, **Lauryl Glucoside, *Aloe Barbadensis Leaf Extract, *Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, *Camellia Japonica, Seed Oil, **Caprylic/Capric Triglyceride, *Lactobacillus/Avena Sativa (Oat) Kernel Ferment Filtrate *Saccharomyces/Barley Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Glycine Soja (Soybean) Ferment Filtrate, Acorus Calamus Root Extract, *Phaseolus Angularis Seed Extract, *Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, *Camellia Sinensis Leaf Extract, *Lactobacillus/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Ferment Filtrate, Xanthan Gum, *Coix Lacryma-Jobi Ma-yuen Seed Extract, Lactobacillus/Turmeric Ferment Filtrate, ***Scutellaria Baicalensis Root Extract, ***Paeonia Suffruticosa Root Extract , ***Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, **Gluconolactone, **Citric Acid, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Cedrus Atlantica Bark Oil, **Fragrance, Paeonia Officinalis Root/Stem (*Certified Organically Grown, **Natural Origin, ***Natural Preservative)


Bardzo ciekawym dodatkiem jest umieszczony w butelce pocięty korzeń czegoś. Z koleżanką próbowałyśmy wykombinować co to i stanęło na tym, że jest to chyba żeń szeń ;) Bardzo lubię preparaty, które mają w swojej zawartości takie ciekawe niespodzianki. Jak stosować szampon każdy wie, nie ma w tym żadnej filozofii. Moczysz włosy i głowę aplikujesz preparat i masujesz. Ale w przypadku tego szamponu jest jeden myk, który stosuję
w trakcie kąpieli. Mianowicie kiedy już szampon jest na włosach w postaci gęstej piany, nie spłukuję go tylko pozostawiam na włosach. W tym czasie dokonuję pozostałych ablucji
i dopiero po paru minutach szampon spłukuję. Pomimo tego, że produkt jest naturalny to doskonale oczyszcza. Mam teraz krótkie włosy, które układam używając masy preparatów do stylizacji. Jednym słowem mam na głowie beton, ponieważ ciężko jest moje włosy ujarzmić. Wyobraźcie sobie, że jedna doza szamponu wystarcza żeby zmyć wszelkie lakiery, gumy
i żele do włosów. 


Po miesiącu stosowania moje włosy są w bardzo dobrej kondycji. Są miękkie, elastyczne
i lekko uniesione u nasady. Dobrze poddają się stylizacji, nie mam problemu z ułożeniem fryzury co przy krótkich włosach, jak wiecie, jest ważne i czasami kłopotliwe. Skóra głowy już dawno nie była tak nawilżona! Nic się nie sypie i nie łuszczy. 
Jeżeli macie problem z włosami i skórą głowy to bardzo polecam ten produkt, jest też opcja dla osób, które mają problem z przetłuszczaniem się skóry głowy. 
Swój szampon kupiłam podczas targów w Warszawie, teraz macie możliwość nabycia go
w sklepie internetowym TUTAJ.
Jakich szamponów używacie? Jakich macie swoich ulubieńców i czy są to naturalne produkty?

9 komentarzy:

  1. Ojj chętnie bym go wypróbowała ! :) Skusiłaś mnie bardzo ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawił mnie ten szampon :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja musiałabym wybrać opcję do włosów przetłuszczających się;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest opcja wyboru ;)

      Usuń
  5. korci mnie by go porównać z moim ulubieńcem wśród szamponów :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger