DrmoFuture- Kuracja odmładzająca z biotyną.

3 marca miałam możliwość wzięcia udziału w potkaniu organizowanym przez firmę Tenex, która jest właścicielem marki Dermo Future. Miałam okazję poznać trzy nowe produkty,
o których już pewnie słyszałyście. Są to Kuracja rewitalizująca z witaminą A, Kuracja uszczelniająca z witaminą K i ostatni produkt, o nim właśnie Wam dzisiaj postanowiłam napisać, to 
 Kuracja odmładzająca z biotyną.



Żeby zrozumieć o co to całe halo z biotyną do twarzy, należy wiedzieć,że Dermo Future jako pierwsze wypuściło na rynek produkt z wit H/wit B7  (czyli z biotyną), który stosujemy bezpośrednio na skórę twarzy. Wcześniej były dostępne suplemeny diety w postaci tabletek, których zadaniem jest wspomożenie siły i wzrostu paznokci i włosów.
Biotyna jest związkiem organicznym, który występuje zarówno w tkankach zwierzęcych, jak i roślinnych. Należy do witamin rozpuszczalnych w wodzie. Jest to koenzym wielu złożonych procesów. Oznacza to, że konkretne enzymy nie mogą prawidłowo katalizować reakcji, jeżeli w ich otoczeniu nie znajdzie się biotyna.Biotyna jest jedną z witamin, co oznacza, że jest niezbędna do tego, by organizm mógł prawidłowo funkcjonować. Jak wiele witamin z grupy B, ma ona ścisły związek z budową i działaniem skóry oraz włosów i paznokci. Badania potwierdzają, że u osób, które przyjmują biotynę w postaci suplementu, paznokcie są twardsze i mniej się kruszą.
Tak jak wcześniej wspominałam, do tej pory mogłyśmy kożystać z dobrodziejstw działania biotyny przyjmując tabletki mające ją w składzie. Teraz jeszcze do kompletu możemy ją aplikować bezpośrednio na skórę twarzy, szyi i dekoltu.


Według zapewnień producenta nasza skóra po zastosowaniu kuracji będzie zregenerowana, bardziej napięta, podrażnienia zostaną zregenerowane. Brzmi jak bajka, prawda?? Jeśli jesteście ciekawe składu produktu to proszę ;):
aqua, glycerin, cetearyl alcohol, polyglyceryl-3 diisostearate, oenothera biennis oil, glycerol triisostearate, glyceryl stearate SE, isopropyl palmitate, macadamia, ternifolia seed oil, vitis vinifera seed oil, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, ceteareth-20, helianthus annus seed oil, tocopheryl acetate, butyrospermum parkii butter, d-panthenol, parfum, sodium hyaluronate, aloe barbadensis leaf extract, biotin, hydroxycitronellal, limonene, linalool


Swój kosmetyk wykorzystałam do ostatniej kropelki. Aplikacja niest niezwykle prosta
i szybka. Dwa razy dziennie odpowiednią ilość produktu nakładałam na twarz i szyję. Biotynkę stosowałam zamiast serum,po oczyszczeniu twarzy i jej stonizowaniu, później był aplikowany krem i nakładany był makijaż. Produkt ma konsystencję dość gęstego mleczka, mimo to dość szybko się wchłaniał, nie rolował się i dobrze współpracował z kolorówką. Uczucie na skórze było dość ciekawe. Po kilku dniach zaczęłam odczuwać delikatne napięcie skóry, ale nie było ono takie jak w przypadku kremów liftingujących, po prostu skóra stała się bardziej napięta, albo bardziej zwarta? Trudno mi opisać to wrażenie. Na czole mam dość głębokie zmarszczki, że nie wspomnę o lwiej zmarszce. Oczywiście, że nie zniknęły one całkowicie, ale widocznie zmniejszyła się ich głębokość, zwłaszcza zmarszczki na czole.
Poniżej możecie zobaczyć efekty przed i po. 






Jak widzicie efekty są całkiem niezłe ;) Kurację odmładzającą z biotyną polecam, polecam
i jeszcze raz polecam!!!!! Wszystkie kuracje możecie kupić w sieci sklepów Rossmann, jeśli nie macie dostępu stacjonarnego to zakupy możecie zrobić w sieci np tutaj. Cena produktu jest przystępna, a efekty jakie uzyskacie za tą cenę są świetne. Jedyne czego żałuję to to, że nie ma możliwości zakupu produktu w większej objętości. Jak dla mnie to mogło by to być wiaderko ;)

11 komentarzy:

  1. Faktycznie widać różnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku to sama oczom nie wierzyłam.

      Usuń
  2. Ooo, różnica wygląda spektakularnie! U mnie niestety ten kosmetyk niespacjalnie się sprawdził, nie widzę różnicy przed/po :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Sama byłam mega zaskoczona :) Może u Ciebie nie było co wygładzać ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam go i dobiłam już do dna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też już skończyłam. :(

      Usuń
  4. Mam w planach kupić :) jeszcze nie wiem którą wersję ale planuje zakup +masażer ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resztę kuracji będę testować, a zakup masażera to super chytry plan!!! Oba są świetne!!! Który planujesz kupić?

      Usuń
  5. Rzeczywiście spora różnica! Jak wykorzystam swoje obecne serum to może skuszę się na jakiejś tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słuchaj, ale serio! działa, działa - u mnie "wyprostowała" lwia zmarchę, a już się pomału zamieniałam w Króla Lwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, to jednak nie zwidy ;) Moja lwia zmarszczka jest oporna, ale i tak jest o niebo lepiej. Za to czoło!!! Nie pamiętam, kiedy było takie gładkie :D

      Usuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger