HIMALAYA HERBALS- seria do pielęgnacji twarzy PURIFYING NEEM.

Jakiś czas temu, zgłosiłam się chęć wzięcia udziału w testach, produktów marki Himalaya Herbals. Jak możecie się domyślić, udało mi się dostać do testów i tym sposobem dotarła do mnie paczka z produktami marki, dodatkowo w przesyłce znalazły się dwa piękne sukulenty :) Kosmetyki, które miałam okazje wypróbować to pianka do mycia twarzy, scrub do twarzy i maska do twarzy. Dodatkowo do przetestowania otrzymałam ziołową pastę do zębów
i krem do twarzy i ciała.



Produkty do pielęgnacji twarzy zawierają w swoim składzie ekstrakt z miodły indyjskiej, czyli dobrze nam znanego, pod nazwą indyjską drzewa neem. Miodła indyjska jest pochodzącym z Persji szybko rosnącym, wiecznie zielonym drzewem, które może osiągać wysokość do 20m. Od przeszło 5 tysięcy lat, każda część drzewa, jest wykorzystywana
w ajurwedzie. Nowoczesne badania potwierdzają, że neem posiada silne właściwości antybakteryjne, antywirusowe, antyseptyczne, przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, poza tym działa antyzapalnie, przeciwgorączkowo, moczopędnie i owadobójczo. 


Purifying Neem Foam Face Wash- Jest moim numerem jeden!!!
Niezawierająca mydła pianka do mycia twarzy do codziennego użytku, która łatwo się rozprowadza i usuwa nadmiar tłuszczu oraz zanieczyszczeń, a także chroni przed wysuszeniem. W połączeniu z kurkumą pomaga kontrolować trądzik i pryszcze, pozostawiając skórę miękką i czystą.
 Trochę się bałam, że będzie za mocna, ponieważ jest przeznaczona do cery normalnej
i tłustej, jednak obawy pierzchły po pierwszym użyciu. Produkt stosuję w drugim etapie oczyszczania twarzy. Pianka doskonale zmywa olej, którym usuwam makijaż, a przy tym jest delikatna. Nie podrażnia, nie mam uczucia ściągnięcia i napięcia skóry twarzy. Buzia jest dobrze oczyszczona i ukojona. Polecam ją osobom ze skórą suchą, bo właśnie ja taką mam, nie ma się czego bać, ponieważ doskonale dogada się z Waszą cerą :)


Purifying Neem ScrubPeeling o podwójnym działaniu – złuszczającym i oczyszczającym. W połączeniu z granulkami moreli delikatnie ściera zaskórniki, martwy naskórek oraz osadzone w skórze twarzy zanieczyszczenia pozostawiając Twoją skórę miękką, czystą
i odświeżoną.
Jako, że jestem posiadaczką cery naczynkowej, to bardzo ostrożnie podeszłam do stosowania peelingu mechanicznego. Kremowa konsystencja, w której zawieszone są delikatne złuszczające granulki, dobrze rozprowadza się po twarzy. Ja wykonywałam bardzo delikatny masaż, żeby nie podrażnić buzi. Pomimo bardzo delikatnego rozprowadzania produktu po twarzy, uzyskałam zadowalający efekt. Skóra była oczyszczona i odświeżona. Dla osób o cerze normalnej i tłustej jest to bardzo dobry produkt. Osobiście będę go stosować rzadko, ale tylko i wyłącznie dlatego, że moja cera jest za delikatna, aby często stosować mechaniczne sposoby oczyszczania twarzy.


Purifying Neem MaskMaseczka oczyszczająca pomagająca w regulacji wydzielania tłuszczu, oczyszcza zatkane pory i zapobiega nawracaniu pryszczy. W połączeniu z kurkumą pomaga usuwać bakterie wywołujące trądzik. Fuller’s Earth (Multani Mitti) chłodzi i koi skórę, poprawia jej strukturę oraz pozostawia czystą.
Maseczka, także jest przeznaczona do cery normalnej i tłustej. Postanowiłam, że skrócę czas stosowania do minimum. Nie chciałam ryzykować zaczerwienieni i podrażnienia. To był dobry pomysł, ponieważ zalecane przez producenta 10- 15 minut, byłoby o wiele za dużo. Dzięki zawartości kaolinu, skóra twarzy była zregenerowana i odżywiona, natomiast glinka betonitowa pozwala walczyć z niedoskonałościami skóry. Ja trzymałam maseczkę na twarzy przez 5 minut i produkt nie zasechł na twarzy, nie wiem jak się zachowuje po dłuższym czasie. Na pewno będę ją stosować co jakiś czas :)


Sparkly White Herbal Toothpaste- Ziołowa pasta do zębów Sparkly White to formuła bazująca na TECHNOLOGII ENZYMÓW ROŚLINNYCH z papai i ananasa. Usuwa plamy na powierzchni zębów w 2 tygodnie. Bez użycia żadnych chemicznych wybielaczy pozostawi Twoje zęby bielsze i lśniące. Ekstrakt z drzewa arakowego oraz innych naturalnych składników zawartych w tej paście pomagają w redukcji krwawienia i stanów zapalnych dziąseł.
Tutaj miłości nie było, z tego względu, że okazała się dla mnie za słaba, jeśli chodzi
o oczyszczanie. Pastę otrzymał Junior, który jest jeszcze nie skażony zażywaniem różnego rodzaju używek( przynajmniej mam taką nadzieję). Młody rzekł, że pasta jest git! Robi fajny przeciąg w buzi, ale nie piecze. Z paszczy też nie unosił się nieprzyjemny zapach. Sprawdziłam ;)


Intensive Moisturizing CreamIntensywnie nawilżający krem przeznaczony do pielęgnacji twarzy i całego ciała. Zawiera kiełki pszenicy, bogate źródło witaminy E, które odżywiają Twoją skórę sprawiając, że jest ona miękka i elastyczna oraz chronią ją przed oddziaływaniem środowiska. Skuteczny, naturalny balsam ze słodkich migdałów nawilża nawet bardzo suche obszary skóry.
Krem ma gęstą, treściwą konsystencję, stosowałam go parokrotnie na ciało, na twarz niestety nie mogę go nakładać, ponieważ w składzie ma parafinę, która bardzo mocno mnie zapycha. Nie jest to produkt na lato, krem pozostawia na skórze film, który w upalne dni jest bardzo uciążliwy. Myślę, że w chłodniejsze dni będzie się dobrze sprawował i nie będzie mi towarzyszyło uczucie dyskomfortu.

Produkty Himalaja Herbals możecie kupić stacjonarnie w wielu sklepach, pewna jestem na 100%, że dostaniecie je w sieci sklepów Rossmann

14 komentarzy:

  1. Mimo że mam je tyle czasu co Ty dopiero dziś zaczynam testy. Pianka pachnie oblednie!! Reszta się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się ;) Pianka nie tylko pachnie obłędnie, ale tak samo działa :)

      Usuń
  2. Również mam te kosmetyki, są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie testuje. Ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Ciekawa jestem Twoich wrażeń.

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przyjdzie pora, że ich spróbujesz :)

      Usuń
  5. Mam ten krem ale jeszcze go nie używałam, miałam kiedyś maskę i Peeling w formie próbki i oba kosmetyki były dla mnie bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem na tą porę roku jest dla mnie za ciężki, myślę, że w chłodniejsze dni będzie w sam raz.

      Usuń
  6. Z pastą znam się od lat, a teraz jestem oczarowana maseczką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka jest niezła, to fakt :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie skusze się a tą piankę ! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy16:42

    Pierwsze słyszę o takich kosmetykach, ale recenzja wyczerpująca :) Osobiście używam do demakijażu oliwki ingenii z olejkami z migdałów i nasion słonecznika, nie zostawia tłustej warstwy, a dokładnie zmywa nawet ciężki wieczorowy makijaż. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger