WHAMISA Organic Seeds & Rice Fermented Hydrogel Sheet Mask

Jak wiecie jestem wielka fanką masek w płachcie. Lubię je za łatwość i czystość przy aplikacji, i oczywiście za to, że mogę założyć okulary, a nie siedzieć i nic nie robić, jak ślepa kura na grzędzie. Lato jest porą roku, kiedy maski schodzą u mnie w ilościach iście hurtowych. Od jakiegoś czasu w asortymencie masek, które stosuję, są maski żelowe, oczywiście w formie płata ;) WHAMISA Organic Seeds & Rice Fermented Hydrogel Sheet Mask jest takim kosmetykiem, bez którego nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji.



WHAMISA Organic Seeds & Rice Fermented Hydrogel Sheet Mask- Jest żelową maską w całości wykonaną z naturalnych składników, formuła składa się z aloesu i wyciągów
z nasion ryżu, soi, fasoli i owsa. Nasiona dostarczają naszej skórze łatwo przyswajalnych  minerałów i witamin. Wspomagają one 
łagodzenie stanów zapalnych, hamują procesy starzenia się skóry, głęboko nawilżają i ujędrniają. Maska wskazana jest do cery zmęczonej, poszarzałej, słabo odżywionej i z widocznymi oznakami starzenia.
Stosujemy standardowo dwa razy w tygodniu. Dla zainteresowanych skład poniżej:

SHEET: Water, *Hordeum Vulgare Seed Extract, *Aloe Barbadensis Leaf Extract, Ceratonia Siliqua Gum, *Lactobacillus/Rice Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Avena Sativa (Oat) Kernel Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Phaseolus Angularis Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Glycine Soja (Soybean) Ferment Filtrate, Xanthan Gum, **Scutellaria Baicalensis Root Extract, **Paeonia Suffruticosa Root Extract, **Glycyrrhiza Glabra (licorice) Root Extract 

ESSENCE: *Aloe Barbadensis Leaf Extract, *Lactobacillus/Hordeum Vulgare Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Rice Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Avena Sativa (Oat) Kernel Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Phaseolus Angularis Seed Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Glycine Soja (Soybean) Ferment Filtrate, *Lactobacillus/Sesamum Indicum (Sesame) Seed Ferment Filtrate, *Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, **Scutellaria Baicalensis Root Extract, **Paeonia Suffruticosa Root Extract, **Glycyrrhiza Glabra (licorice) Root Extract, Xanthan Gum, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, ?Adenosine (*Certified Organically Grown, **Natural Preservative, Ecocert)



Jak to bywa w przypadku masek w płachcie stosowanie jest niezwykle proste. Oczyszczamy
i tonizujemy twarz, wyciągamy z opakowania, nakładamy i się relaksujemy od 20 d0 30 minut. Następnie ściągamy a pozostałą na twarzy esencję delikatnie wmasowujemy w skórę twarzy, szyi i dekoltu. W upalne dni zanim nałożę maskę, wkładam ją do lodówki. Wierzcie mi wasza buźka będzie mega zadowolona i zrewanżuje się rewelacyjnym wyglądem. 
Skóra mojej twarzy po aplikacji jest mocno zrelaksowana, odczuwalne jest duże nawilżenie
i faktycznie można zaobserwować spore rozjaśnienie skóry. Jeżeli macie zamiar, po aplikacji maski, nałożyć makijaż to polecam przetrzeć twarz tonikiem. Czasem się zdarzało, że pozostała na buzi esencja pozostawiała lekko lepką warstwę, i zaczynała się rolować. Jednak  po wieczornym relaksie z Whamisa nie tonizuję skóry, pozwalam całości się wchłonąć
i delikatna lepkość mi nie przeszkadza :) 
Nie pozostaje mi nic innego, a polecić tą maskę!!! Doskonale się sprawdzi w upalne dni.

Maskę WHAMISA Organic Seeds & Rice Fermented Hydrogel Sheet Mask możecie kupić TUTAJ. Oprócz ryżowej maski, są dostępne jeszcze dwa inne rodzaje produktu. 
Jakie są Wasze ulubione maski? Preferujecie płachty, czy tradycyjne?

21 komentarzy:

  1. Nie znam maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nowość dla mnie. nie znam nawet firmy :D
    maseczki uwielbiam, wiec pewnie kiedys przetestuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej podoba mi się opcja, że można się nią schładzać w upały :) 2 w 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Może bym nawet przetestowała^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajowa jest ! pomału przekonuję się do masek w płachcie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam jej, ale maski w płacie to coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawi mnie ta firma gdyż łączy to co lubię czyli kosmetyki naturalne i azjatyckie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Od pewnogo czasu staeiam tylko na takie maseczkk

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam jej, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam ale chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam i nie słyszałam nawet o niej :) ale brzmi ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam maseczka a chyba by sie przydało, bo niedługo dzieci będą przede mną uciekały

    OdpowiedzUsuń
  13. Maseczki to nie sa moje ulubione kosmetyki ale warto spróbowac

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie kompletna nowosc, nie znam ani tych masek ani takich masek w plachcie. Zaintrygowalas mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze widzę i już wiem, że bardzo chciałabym ją przetestować! zdjęcia jak zwykle zachęcające <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy o takiej nie slyszalam. Ciekawe ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo imponujący skład, chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. T straszne ale do tej pory nie używałam maski w płachcie :) Chyba czas to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno nie miałam tradycyjnej maseczki, ostatnio używam tylko w płachcie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nigdy nie miał takiej maseczki w płachcie, czas to zmienić✌

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo polubiłem się z tą marką i jej komsetykami :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger