NOREL dr Wilsz, Whitening- krem na przebarwienia z kompleksem wybielającym. Pomocnik w walce z przebarwieniami.

 Jak większość kobiet zawsze znajdę u siebie coś, co bym chciała poprawić, albo zlikwidować. Pomocnikiem w tej walce jest krem na przebarwienia Dr Wilsz.






 Krem wybielający używam równocześnie z tonikiem z kwasem migdałowym, o którym pisałam tutaj -klik-. Krem jest jedną z nowości, którą nam oferuje firma i powiem Wam mam nadzieję, że wszystkie nowości będą takie jak ta :)
Co nam obiecuje producent?
Aksamitny krem z delikatnym, nietłustym filmem dla każdego rodzaju cery
z przebarwieniami: potrądzikowymi, hormonalnymi (ostuda), powstałymi
z wiekiem oraz po intensywnym opalaniu. Innowacyjna receptura hamuje aktywności tyrozynazy – enzymu niezbędnego w procesie melanogenezy. Krem rozjaśnia przebarwienia już istniejące, zapobiega tworzeniu się nowych hiperpigmentacji oraz ujednolica nierównomierny koloryt cery. Skóra odzyskuje gładkość, świeży, zdrowy wygląd    i  wyrównaną  tonację. 
Za tak obiecujące działanie odpowiadają między innymi te składniki:
  • Tego® Pep 4-Even (Tetrapeptide-30) – w inteligentny sposób, na drodze działania przeciwzapalnego poprawia jednolitość wybarwienia oraz zmniejsza zaczerwienienia  skóry  będące  skutkiem  stanu  zapalnego;
  •  Melavoid™ – reguluje proces melanogenezy, zapobiega akumulacji pigmentu  w  naskórku  oraz  zmniejsza  liczebność  plam;
  • morwa biała, mącznica lekarska, AA2G™ (lewoskrętna witamina C) –  hamują aktywność tyrozynazy, rozjaśniają i zapobiegają tworzeniu plam na skórze. Dodatkowo witamina C chroni skórę przed fotostarzeniem, stymuluje syntezę  kolagenu  oraz  wzmacnia  naczynka  krwionośne;
  • niacynamid (witamina B3) – wspomaga depigmentacyjne działanie pozostałych  składników  aktywnych;
  • Plantasens®Mink Oil (skwalan, olej bawełniany, makadamia) –  nawilża  oraz  nadaje  skórze  jedwabistą  gładkość  i  miękkość.
Wszystkie informacje pobrałam ze strony producenta, gdzie też można kupić krem - klik-.



 Jak się mają obietnice NOREL do rzeczywistości? Z pewną dozą nieśmiałości podchodziłam do toniku, tak samo sprawa miała się  z kremem. Trochę na wariata zaczęłam stosować obie nowości i miałam lekki stres, no bo jak mnie uczuli to, który z kosmetyków? Na szczęście nic takiego się nie stało :) Moja wrażliwa cera znosi oba kosmetyki wyjątkowo dobrze. Nie ma żadnego pieczenia, łuszczenia czy też zapchanych porów. Krem faktycznie pozostawia lekki film, który jednak nie przeszkadza. Stosujemy go na noc, także przy porannej toalecie pozbędziemy się filmu i po problemie :) Kondycja mojej skóry stopniowo się poprawia, cieszy mnie to, że krem działa delikatnie, dzięki temu cera ma czas żeby się przyzwyczaić do zmian, bez takich skutków jak podrażnienia i łuszcząca się skóra.


Część z Was już pisała, że jest tymi szczęśliwymi kobietami, które nie mają przebarwień, jednak jest jeszcze druga grupa kobiet, która z nimi walczy. Napiszcie jak z nimi radzicie, czy też nie przeszkadzają Wam w życiu ;) Jeżeli nie znalazłyście jeszcze swojego kosmetyku, spróbujcie tego kremu, może akurat Wam przypasuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger