YOPE- Werbene care. Mydło nie tylko do rąk.

 Każdy, z nas myje ręce, nie raz, nie dwa. Czynność tę wykonujemy kilka,
a nawet kilkanaście razy w ciągu dnia, nie mam chęci liczyć ile razy w ciągu naszego życia myjemy nasze dłonie. 



 Skóra dłoni jest narażona na działanie czynników zewnętrznych, które potrafią ją zniszczyć, bądź naruszyć jej ciągłość. Płyny do mycia naczyń, proszki do prania i i wszelkiego rodzaju środki do czyszczenia i sprzątania mogą sprawić, że  skóra na dłoniach będzie szorstka, zaczerwieniona a nawet popękana.
Środki, których używamy mają w składzie pełno składników, dzięki którym efekty sprzątania są zadowalające, a nawet rewelacyjne jednak płacą za to nasze ręce. Także mydła powszechnie dostępne mogą pogarszać stan naszej skóry.Jednak jest mydło do mycia rąk, które nie dość, że pięknie pachnie, to na dokładkę pielęgnuje i poprawia kondycję naszych dłoni.  

  YOPE jest firmą, produkującą mydła do rąk. W ofercie mają sporą gamę zapachową, która zadowoli każdego. Ich skład to samo dobro, 92% składników jest pochodzenia naturalnego, coś pięknego, po prostu!! Firma bardzo dokładnie opisuje każdy składnik, możecie o nich przeczytać tutaj.
 Swoje mydło kupiłam stacjonarnie we Wrocławiu w Ładnie Pachnie, gdzie można dostać kosmetyki pochodzenia naturalnego. 
 W pierwszej kolejności użyłam mydła tak jak nakazuje producent, czyli myłam nim ręce :) Jednak patrząc na skład zaczęłam się zastanawiać, co by było gdybym użyła go pod prysznicem do umycia całego ciała?? Długo się nie zastanawiałam i pogalopowałam do łazienki. Powiem Wam, że nie żałuję! Moje mydełko pachnie werbeną, piękny intensywny zapach, który wspaniale pobudza i daje poczucie świeżości. Jak na zastosowanie mydła do rąk, jako żelu pod prysznic zareagowała skóra? Żadnego przesuszenia, łuszczenia, czy swędzenia! Świetny żel, który przy porannym prysznicu pomoże nam się obudzić i z trochę większym entuzjazmem rozpocząć nowy dzień. Yope nie pieni się może szaleńczo, ale z kosmetyku pochodzenia naturalnego nie uzyskamy gęstej  i aksamitnej piany, ponieważ w składzie nie ma SLES, który jest substancją spieniającą.


 Czy Wy macie jakieś ulubione mydła, które nie dość, że pielęgnują a na dokładkę pięknie pachną? Jeśli tak to piszcie, a jeśli nie to bardzo polecam właśnie to, o którym pisałam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger