DIY- na ratunek otartemu noskowi i spierzchniętym dłoniom.

 Pory roku nas nie rozpieszczają, zimy praktycznie nie było, a teraz dla odmiany wiosny też nie widać. Tak mało standardowy przebieg pór roku skutkuje, że często się przeziębiamy. Wszyscy z nas przeżyli katar, w którego przebiegu skóra wokół nosa wołała o ratunek. Nochal czerwony, obrzęknięty i z małymi rankami, które przy najlżejszym dotyku powodowały duży ból. Czasami nie wiadomo czego użyć, żeby nie piekło, nie szczypało i jeszcze szybko przyniosło ulgę. W tym roku popełniłam masełko, które w szybkim tempie zregenerowało wyżej wspomniane dolegliwości.

                                  http://pediatria.mp.pl/temattygodnia/show.html?id=75954


Do wykonania masełka potrzebujemy: 
 Ostatniej pozycji nie musicie dodawać, ja dorzuciłam w sumie nie wiem dlaczego może, żeby było bardziej na "wypasie" ;)
Teraz parę słów o poszczególnych składnikach:
 Masło shea nierafinowane- Wykazuje ogromne działanie pielęgnacyjne, natłuszcza i nawilża. Dzięki niemu skóra jest gładka i miękka. Substancje zawarte w maśle karite przyspiesza gojenie się ran, podrażnień i stanów zapalnych poparzeń słonecznych. Jest naturalnym filtrem UV lecz o niskim współczynniku ok. 2-3. Nie alergizuje, może być stosowany na wszystkie partie skóry nawet te najbardziej wrażliwe. Można stosować do każdego rodzaju cery. Cera sucha zostanie wspaniale nawilżona i natłuszczona, masło karite tworzy delikatny film na skórze i chroni przed słońcem, mrozem, wiatrem. Chroni przed wysuszeniem, starzeniem i wspomaga utrzymanie wody w komórkach skóry. Masło karite działa także korzystnie na cerę tłustą, nie powoduje zaczopowania ujść mieszków włosowych. Działa łagodząco odżywczo.( info. zsk) W maśle shea znajdziemy naturalną allantoinę, prowitaminę A, witaminy E i F, nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe oraz woski.                                                                                                                                                                            Olej kokosowy-  to produkt wszechstronny, wykorzystuje się go na wiele różnych sposobów. Jest to olej roślinny, pozyskiwany z miąższu orzechów palmy kokosowej. W temperaturze pokojowej przyjmuje postać stałą, powyżej zaczyna się topić. Nierafinowany olej kokosowy ma lekko żółty kolor i charakterystyczny zapach. W skład oleju wchodzą nasycone kwasy tłuszczowe, kwas laurynowy,  mirystynowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy, linolenowy (info. zsk)

Olej z pestek moreli-Olej morelowy jest łatwo wchłaniany przez skórę. Ma właściwości nawilżające i wygładzające naskórek. Polecany jest do wszystkich rodzajów skóry. Stosowany na skórze dojrzałej ogranicza powstawanie zmarszczek. Może być stosowany do skóry wrażliwej, podrażnionej,
z zapaleniami i suchej. Dzięki swoim właściwościom jest stosowany do masażu dorosłych jak również i dzieci.
 

Frakcja olejowa masła shea- Wykazuje ogromne działanie pielęgnacyjne, natłuszcza i nawilża. Dzięki niemu skóra jest gładka i miękka. Substancje zawarte w oleju karite przyspiesza gojenie się ran, podrażnień i stanów zapalnych poparzeń słonecznych. Jest naturalnym filtrem UV lecz o niskim współczynniku ok. 2-3. Nie alergizuje, może być stosowany na wszystkie partie skóry nawet te najbardziej wrażliwe. Można stosować do każdego rodzaju cery. Cera sucha zostanie wspaniale nawilżona i natłuszczona, olej karite tworzy delikatny film na skórze i chroni przed słońcem, mrozem, wiatrem. Chroni przed wysuszeniem, starzeniem i wspomaga utrzymanie wody w komórkach skóry. Olej shea działa także korzystnie na cerę tłustą, nie powoduje zaczopowania ujść mieszków włosowych. Działa łagodząco odżywczo. Przy cerze tłustej polecane do stosowania na noc. Pomocne jest także w niektórych chorobach skóry jak trądzik, łuszczyca i dermatozy (info. zsk).



 Trochę się rozpisałam, ale zaraz skończę ;) Aby zacząć się bawić w domowe wykonywanie kosmetyków należy pamiętać o zachowaniu zasad higieny i BHP.
Wszystkie naczynia, których będziemy używać muszą być czyste
i zdezynfekowane. Ja używam do dezynfekcji spirytusu, który można dostać w każdym sklepie z alkoholem. W tym przypadku nie stosowałam rękawiczek ochronnych, ponieważ niczego nie dotykałam bezpośrednio ;) W innym przypadku rękawiczki są niezbędne.
Do wykonania masełka potrzebowałam: 
  • szklaną zlewkę,
  • łyżeczkę miarową,
  • opakowanie na masełko,
  • garnuszek do kąpieli wodnej.


Wkonanie jest bardzo proste: odmieżamy po 5 ml olei stałych, 10 kropli oleju płynnego, a jeśli chodzi o frakcję olejową chlapnęłam na oko ;) . Całość rozpuszczamy w kąpieli wodnej, następnie przelewamy do pojemniczka
i czekamy aż stężeje. 









Ot, cała filozofia! Masełko jest twarde, ale w kontakcie ze skórą bardzo szybko się rozpuszcza i nie ma problemu z aplikacją. Oprócz ratowania nosa, masełko świetnie natłuszcza suche i spierzchnięte dłonie. Skóra jest miękka, nawilżona
i odżywiona.


Ja robiłam na oko i wyszły mi hurtowe ilości tego mazidła. Jeżeli macie ochotę wypróbować, to proszę się zgłaszać pod postem. Jedynym warunkiem jest bycie publicznym obserwatorem bloga :)
Na chętnych czekam do 20.03.2016 r. Potem wybiorę dwie osoby, które otrzymają masełko i jeszcze jedną niespodziankę :) 

5 komentarzy:

  1. Nie jestem w stanie sama tego zrobić 😝 wiec piszę się do zabawy :-) Dobrusia... Jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności :-* nie tylko kosmetycznych ale i blogerskich :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. mydełka były zabójcze. a teraz chętnie bym wyprobowała masełko na mój zasmarkany nos 😀 jesteś w tym świetna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Melduję się z chęcią do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry chemik z Ciebie :) My nie lubimy bawić się w chemików, bo jesteśmy leniuchy i sierotki. Albo nam się nie chce, albo coś rozlewamy. Nie mniej masełko jest idealne na zimową porę.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger