SKIN79- PuriMoist zestaw ratunkowy dla suchej skóry.

 Sezon na figi rozpoczęty, pochłaniam te owoce w ilościach hurtowych. Jak za suszonymi nie przepadam (za słodkie), tak świeże zajadam bez opamiętania. Świerze figi mają bardzo dużo błonnika, czyli wspomagają pracę układu pokarmowego, krwionośnego i działają przeciwzapalnie. Jeżeli figi mają dobroczynne działanie na nasz organizm od wewnątrz, to ekstrakt z owoców musi chyba też będzie dobrze działał na skórę. Figa w kosmetyce jest stosowana, ponieważ odznacza się dużą zawartością polifenoli, które działają przeciwrodnikowo. Duża zawartość kwasów Omega-3, świetnie podtrzymuje nawilżenie skóry, natomiast kwas askorbinowy rozjaśnia i wyrównuje koloryt. Dlatego też sięgnęłam po zestaw SKIN79 PuriMoist.




 PuriMoist to seria stworzona dla skóry suchej, wrażliwej i alergicznej, chociaż lekka, bezolejowa formuła sprawdzi się też przy skórze mieszanej i tłustej.Wszystkie produkty PuriMoist posiadają zieloną recepturę określoną skalą 1-2 w tabeli bezpieczeństwa Environmental Working Group (EWG). Wiodącymi ekstraktami tej serii jest figa, której enzymy dotleniają
i dostarczają energii
 do komórek, odnawiają je, biorą udział w tworzeniu kolagenu i elastyny, oraz wyciąg z jeżówki purpurowej, wykazującej właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Skutecznie łagodzi stany zapalne skóry, pomaga leczyć drobne ranki, wspomaga niwelowanie opryszczki. 
W skład zestawu, który skompletowałam wchodzą tonik, lotion i krem. Bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ w pielęgnacji, którą staram się uskuteczniać, mam załatwione 3 z 10 kroków azjatyckiej pielęgnacji.


PuriMoist toner- stosuję po każdorazowym oczyszczaniu twarzy. Dzięki ekstraktowi z lotosu doskonale tonuje, niweluje uczucie ściągnięcia, działa antyseptycznie. Pozostawia twarz dobrze przygotowaną na przyjęcie następnych kosmetyków. Jest niezwykle wydajny, wystarczą trzy- cztery kropnięcia płynu na dłoń i nakładamy na twarz. Ubytek, który widzicie na zdjęciu jest efektem stosowania produktu przez cztery tygodnie. Zapachu brak, trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ aromat figi jest jednym z niewielu, który uwielbiam. 


PruiMoist lotion- następny po toniku i esencji (o niej w innym poście), który nakładam na swe lico. Lekka kremowo- żelowa konsystencja, wchłania się szybciutko i nie pozostawia filmu, nie pozostawia uczucia lepkości. Oprócz ekstraktu
z figi zawiera wyciąg z wierzby białej. Ma on właściwości przeciwzapalne, ściągające i przeciwzapalne. Żeby było tego mało ekstrakt ten ma właściwości stymulujące wzrost i podział komórek, co jak wiemy ma działanie przeciwstarzeniowe :)


PuriMoist cream- ostatni z trójki, stosowany na noc. Dlaczego na noc? Dlatego, że zapewnia mojej skórze solidną porcję nawilżenia i świetnie relaksuje podczas nocnego odpoczynku. W tym czasie niweluje zaczerwienienia, redukuje podrażnienia, działa też rozjaśniająco. Czyli w sam raz na noc, ma czas żeby spokojnie zadziałać :) Jak poprzednicy jest niesamowicie wydajny i trzeba ostrożnie podejść do ilości nakładanej na twarz, zawsze można dołożyć jak będzie za mało ;)Jeżeli nałożymy odpowiednią ilość żelu, wchłania się szybko i nie pozostawia lepkiej warstwy. Sprawa wygląda inaczej jak zaszalejemy, wtedy buzia pozostaje lepka. I to jest jedyny minus jaki znalazłam przy korzystaniu z tego produktu.

Ogólne wrażenie, po czterech tygodniach stosowania jest bardzo pozytywne. Moja strefa T mniej szaleje, znaczy skóra jest dobrze nawilżona, pory też zmniejszone, a piegi nie stały się bardziej widoczne. Przy takim ubytku produktów to jeszcze w zimie będę buźkę nawilżać tymi kosmetykami. Ale tylko na noc. Jak wiadomo minusowe temperatury i produkty nawilżające nie idą ze sobą w parze :)
Kosmetyki z serii możecie kupić Na stronie jedynego dystrybutora na Polskę- klik
Stosujecie kosmetyki, które w składzie mają ekstrakt z figi? Piszcie jakie produkty pozwalają Wam odpowiednio nawilżyć Waszą skórę twarzy.


10 komentarzy:

  1. Zarówno produkty tej firmy jak i z dodatkiem fig nie są mi znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pora czegoś spróbować ;)

      Usuń
  2. Zapowiadają się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, warto wypróbować.

      Usuń
  3. Nie znam, ale chetnie zagłębię się w ich skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest bardzo ciekawy :)

      Usuń
  4. Nie znam tej serii, ale wydaje się warta wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już wygrzebię się z moich zapasów, to chciałabym spróbować coś z pielęgnacji Skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Youshi15:19

    ooo skin79 z figami??? koniecznie muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger