piątek, 3 lutego 2017

MELLI care- POMEGRANATE & LICHEE foot cream.

Moje stopy dostają do wiwatu przez cały rok. Latem często biegam na bosaka, nie tylko po plaży, w domu, ogrodzie
a nawet po trawnikach w parku. Zimą natomiast stópki są zapakowane w buty, skarpety, rajstopy i ciepłe papucie. Obie opcje nie za bardzo mają dobry wpływ na ich kondycję, że nie wspomnę o czasie spędzonym w pracy, gdzie przez 12 godzin człowiek praktycznie cały czas jest w ruchu. Dlatego potrzebny jest krem, który nie tylko wygładzi skórę, ale też będzie pielęgnował, zmiękczał i zapobiegał nawrotom wysuszonej i popękanej skóry stóp. Pomegranate & Lichee Foot Cream od MELLI care miał sprostać zadaniu, czy mu się udało? Zapraszam do czytania :)



Pani Aleksandra Matysiak twórczyni marki MELLI care, pracując przez wiele lat w branży kosmetycznej zauważyła, że produkt nie odpowiada potrzebom naszej skóry. Zniszczona skóra dłoni, pękająca skóra stóp, czy problemy
z wysuszeniem naskórka to dla większości z nas codzienność. A są wśród nas  tacy, dla których jest to znacznie poważniejszy problem… np. diabetycy, czyli osoby zmagające się z cukrzycą.
 Problem suchej i pękającej skóry stóp jest zmorą każdej osoby chorującej na cukrzycę. Pielęgnacja u chorych jest bardzo ważna, ponieważ diabetycy mają obniżone czucie  kończynach, a co za tym idzie są bardziej podatni na urazy. Nie wszyscy wiedzą, że dużym problemem u chorych na cukrzycę są długo gojące się rany. Dlatego tak ważne jest aby skóra była miękka, dobrze nawilżona i elastyczna, dzięki temu można zmniejszyć ryzyko urazów i przerwania ciągłości skóry.
W przypadku specyficznych schorzeń, czy notorycznie suchej i pękającej skóry możemy posiłkować się kremami
i olejkami. Na rynku dostępne są tego typu produkty. Nastąpił wręcz prawdziwy wysyp preparatów do stóp, ale zazwyczaj są to maści, brzydko pachnące, źle się wchłaniające, tłuste i nieprzyjemne w użyciu lub tanie kremy drogeryjne, które poza tłustą bazą posiadają niewiele składników aktywnych. O aspekcie sensualnym, czy wizualnym nie wspominając. Nie znalazłam na rynku kremu, który działałby profesjonalnie, wręcz leczniczo
a pachniał jak ogród pełen aromatycznych owoców. Dlatego postanowiłam go opracować. (A. Matysiak)
Jeżeli istnieje produkt, który jest w stanie pomóc cukrzykom, chorym na Hashimoto czy na łuszczycę, to nie ma siły żeby nie pomógł osobom zdrowym w pielęgnacji stóp!


POMEGRANATE & LICHEE foot creamZmiękczająco-nawilżający krem do pielęgnacji stóp z 10% zawartością mocznika, który silnie nawilża skórę i działa keratolitycznie. Certyfikowane masło shea zwane karite, co oznacza „życie” jest wysoce cenione za swoje zmiękczające, łagodzące  i ochronne właściwości. Zawiera ono witaminę E, która wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Alantoina  niweluje podrażnienia naskórka, a gliceryna silnie nawilża. Zawarty w kremie olejek ze słodkich migdałów jest bogaty w kwasy tłuszczowe, proteiny i minerałyOlej awokado aktywuje naturalne procesy regeneracji naskórka.
Mocznik (w stężeniu 10%) – jest substancją o dużej zdolności pochłaniania wody. Rozpulchnia zrogowaciałe komórki skóry i umożliwia wodzie wniknięcie do wnętrza tkanek i pilnuje, by proces ucieczki wody ze skóry nie odbywał się zbyt szybko. Skóra staje się miękka i nawilżona.
Masło shea – nawilża, zmiękcza skórę, koi, uelastycznia, chroni przed promieniami UV.
Gliceryna – długotrwale nawilża skórę, zwiększa jej elastyczność i gładkość, zmiękcza zrogowaciałą skórę, łagodzi spierzchnięcia i podrażnienia. Przyspiesza procesy regeneracyjne.
Alantoina – ułatwia gojenie się ran, przyspiesza regenerację, łagodzi objawy łuszczycy, działa przeciwzapalnie. Dobrze tolerowana przez osoby z wrażliwą skórą, jest substancją niepowodującą alergii.
Witamina A – zmiękcza naskórek i zmniejsza jego rogowacenie, wygładza skórę i poprawia jej koloryt. Usprawnia obronne funkcje skóry, zapewnia jej odpowiednie nawilżenie.
Witamina E – witamina zyskała sławę jako „witamina młodości” – opóźnia proces starzenia.
Witamina F – czyli zespół nienasyconych kwasów tłuszczowych, doskonale wpływa na kondycję skóry – chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (wiatrem i mrozem), regeneruje ją, spowalnia procesy starzenia.
Olejek z awokado – głęboko nawilża i wygładza skórę, poprawia jej koloryt i chroni przed promieniami UV.
Olejek ze słodkich migdałów – poprawia cyrkulację krwi, działa przeciwstarzeniowo, nawilżająco, łagodzi podrażnienia, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania.
Ekstrakt z płatków nagietka – nagietek doskonale uzdrawia skórę, regeneruje ją, skutecznie walczy ze wszelkimi niedoskonałościami skóry (trądzik, rozstępy, łuszczenie się skóry).
Jak widać skład rewelacyjny, który powinien zdziałać cuda na naszych stopach. A jak się sprawdził u mnie i mojej mamy, która niestety zmaga się z cukrzycą?


Zacznę od zapachu, który jest wielkim pozytywnym zaskoczeniem. Do tej pory nie spotkałam kremu do stóp, który by ładnie i ciekawie pachniał, zazwyczaj był to aromat maści lub mentolu. Ten taki nie jest, delikatny słodko- kwaskowy zapach granatu z lichee w tle. Jest bardzo przyjemny i długo utrzymuje się na skórze. Wydajny jest bardzo, wystarczy wcisnąć do połowy dozownik aby nasmarować stopy i nogi do kolan ;) Tak, tak nie stosuję go tylko na same stopy. Skład jest tak dobry, że spokojnie można go stosować jak balsam na całe kończyny dolne :) Wchłania się szybko, nie pozostawiając śliskiej warstwy, także nie musimy siedzieć nie wiadomo ile i czekać, aż produkt się wchłonie. Pozostawia delikatny film, który nie jest tłusty, mamy wrażenie, że skóra jest otulona i mocno nawilżona.
Mama jest bardzo zadowolona z kremu, przy regularnym stosowaniu szorstkie pięty i pękająca skóra na palcach odeszły
w zapomnienie. U mnie sprawdził się także bardzo dobrze. Ze względu na pracę, jaką wykonuję dorobiłam się paru odcisków, które ciężko było czymkolwiek zmiękczyć, czy usunąć. Po kilku miesiącach stosowania odciski praktycznie zniknęły i stały się na tyle miękkie, że wystarczył pumeks aby je usunąć. Powiem Wam, że zdąrzyło mi się używać go też do rąk. Skóra mi na nich nie zrogowaciała a wręcz przeciwnie! Była miękka i długo nawilżona

Polecam ten produkt wszystkim! A jeżeli macie w rodzinie osoby, które borykają się z chorobami, które mają negatywny wpływ na stan skóry stóp, to możecie zrobić im wspaniały prezent. Zbliżają się Walentynki, powiecie że chyba oszalałm żeby coś takiego sprezentować w Święto Zakochanych, ale wierzcie mi uczucia można wyrazić nie tylko obdarowując gadżetami, czy też innymi produktami, które kojarzą się z tym dniem. Osoba obdarowana dostanie nie tylko świetną rzecz, ale też sygnał, że jest kochana i zależy Wam na jej zdrowiu i dobrym samopoczuciu. 
Wszystkie kosmetyki MELLI care są pięknie i gustownie zapakowane. W ofercie firmy są też kremy do rąk oraz scrub do stóp i dłoni, można skomponować świetny zestaw, który będzie cieszył ciało i ducha :) Produkty MELLI care możecie kupić tutaj

19 komentarzy:

  1. Wstyd przyznać, ale ja zawsze zapominam o stopach - tak jakby były nieistotną częścią ciała :D Chyba pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mam takie fajne produkty, nie zapominam o stopach. Aplikacja to sama przyjemność.

      Usuń
  2. Ja mam dość wysuszone stopy (zresztą całe ciało mam suchawe :P) więc na pewno wpadłby w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję :-) Przyda się też mojej mamie i siostrom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziecie Panie zadowolone.

      Usuń
  5. Bardzo lubię składy tej marki. Za ro mój krem do rąk czeka na półce, bo mimo, że zapowiada się super, to ciężko zdradzić mi YOPE :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak pachnie Twoja wersja, ale moja z paczulą była boska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skład produktu wydaje się bardzo przyjazny :) Nie znam tej marki, ale myślę, że warto wypróbować ten kosmetyk i odpowiednio zadbać o stópki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja to sama przyjemność.

      Usuń
  8. Nie znam tej marki, ale brzmi bardzo zachęcająco :) chętnie bym go wypróbowała ;) obserwuję i pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. marka jest mi nieznana, ale z chęcią przetestuję, bo uwielbiam wszelakie mazidła do rąk i stóp ;)
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)