SYNCHROLINE- Synchrourea 15

Nie wiem, jak Wy, ale sezon na suchą i piekącą skórę kończyn dolnych, uważam za otwarty. Co roku, kiedy temperatura na zewnątrz spada i zaczynam nosić coraz więcej warstw odzieży, moja skóra gwałtownie protestuje. Jeśli dołożymy do tego buchające ciepełkiem kaloryfery to w moim przypadku nieszczęście gotowe. Skóra całego ciała zaczyna się mocno przesuszać, swędzieć i malowniczo osypywać. Kiedy w ręce wpadł mi balsam do ciała SYNCHROUREA 15 marki SYNCHROLINE z dużą zawartością mocznika, pomyślałam, że może wreszcie nie będę się męczyć. 



SYNCHROLINE ® jest linią kosmetyków, którą tworzy marka GENERAL TOPICS.  Jest to włoska firma, tworząca dermokosmetyki i wyroby medyczne. Opisywana przeze mnie linia SYNCHROLINE jest linią dermokosmetyków. W trakcie produkcji zastosowane są innowacyjne formuły i technologie pozwalające uzyskać optymalną skuteczność produktów oraz ich bezpieczeństwo.
SYNCHROUREA 15- jest wyrobem medycznym przeznaczonym do pielęgnacji twarzy i ciała. Dzięki połączeniu trzech składników aktywnych otrzymujemy produkt o działaniu zmiękczająco- nawilżającym.
O jakich składnikach mowa? Zapraszam dalej ;)

Mocznik (15%) - składnik NMF (Natural Moisturizing Factor) znajdujący się w obszarach wodnych cementu międzykomórkowego, silnie wiąże wodę w naskórku (z uwagi na właściwości higroskopijne), przez co wykazuje właściwości nawilżające, ogranicza TEWL, wzmacniając barierę ochronną skóry. Ponadto wykazuje właściwości złuszczające
i zmiękczające, zwiększa poziom enzymów wpływających na produkcję lipidów, reguluje rogowacenie naskórka i wpływa na zwiększoną penetrację pozostałych składników aktywnych preparatu.  
Kwas jabłkowy- wzmacnia działanie higroskopijne mocznika, potęgując efekt keratoplastyczny. Wpływa na odnowę komórek naskórka oraz sprzyja usuwaniu zagęszczonej keratyny.  
MSM- łagodzi, redukuje świąd, działa przeciwzapalnie.
Co ciekawe w produkcie tym wodę zazwyczaj stosowaną w produkcji, zastąpiono roztworem soli fizjologicznej, zmniejszając tym samym parowanie wody
z naskórka i zwiększając działanie nawilżająco-zmiękczające mocznika. Zastosowanie technologii oleosomowej wpływa na wzmocnienie i wydłużenie czasu działania składników aktywnych poprzez kontrolowane uwalnianie substancji czynnych rozpuszczalnych w wodzie i tłuszczach w docelowym miejscu.
Dla zainteresowanych, skład poniżej podaję ;
Skład INCI: AQUA (WATER), UREA, PPG-15 STEARYL ETHER, MALIC ACID, DIMETHYL SULFONE, STEARETH-2, OLUS OIL(VEGETABLE OIL), STEARETH-21, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, STEARIC ACID, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, TOCOPHERYL ACETATE, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, HYDROGENATED STARCH HYDROLYSATE, CANDELILLA CERA (EUPHORBIA CERIFERA( CANDELILLA) WAX), HYDROXYETHYLCELLULOSE, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, CETEARYL GLUCOSIDE, CAPRYLHYDROXAMIC ACID, SODIUM CHLORIDE, CAPRYLYL GLYCOL, DISODIUM EDTA, LEURETH -12, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POLYSILICONE-11, PARAFFINUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), BHT


Kosmetyk należy stosować dwa razy dziennie. Najlepiej nakładać go na lekko wilgotną skórę. Wtedy lepiej się wchłania i nie jest tępy przy wmasowywaniu. Powiem Wam, że jestem cała na tak!!!! Na początku stosowałam balsam codziennie, jak nakazuje producent. Teraz co trzeci dzień, aby podtrzymać efekt. Skóra nie szczypie, nie piecze i się nie osypuje. W domu mieszkam z osobą chorującą na cukrzycę insulinozależną, jak wiecie osoby te mają bardzo duży problem z wysychaniem i łuszczeniem skóry. Przy regularnym stosowaniu, problem zniknął. Skóra jest gładka, miękka i bardzo dobrze nawilżona. W wytycznych od firmy stoi napisane, aby nie stosować balsamu na skórę z przerwaną ciągłością, czyli
z rankami. Po depilacji też nie jest wskazane nakładanie produktu przez minimum 24 godziny. Nie byłabym sobą gdybym, jednak nie spróbowała. Drogie Panie NIE RÓBCIE TEGO!!!!! Wydepilowawszy odnóża stwierdziłam, że co mi tam. Ło matko!!! Piekło
i szczypało, czyli producent nie wydziwia. Jeszcze jedna uwaga ode mnie. Omijajcie sutki, które są bardzo wrażliwe, jeśli nie chcecie przez pół dnia paradować z nimi postawionymi na baczność :p


Jeżeli poszukujecie dobrego produktu, który podoła mocnemu wysuszeniu skóry, to bardzo polecam ten kosmetyk. SYNCHROUREA 15 sprawdziła się w 100% Na pewno nie raz do niego wrócę, a już w sezonie jesienno- zimowym nie raz będzie mi ratował skórę ;)

Produkty SYNCHROLINE możecie kupić w aptekach stacjonarnych, jak i internetowych:
Używałyście produktów SYNCHROLINE? Jeśli tak to piszcie, jestem ciekawa Waszych opinii.

6 komentarzy:

  1. Miałam kilka produktów tej marki i były całkiem przyzwoite, ale tego nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem co kupić przed upojną nocą ;D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha ha niezły z Ciebie tester :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. produkt niby ciekawy, ale raczej się na niego nie skuszę ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście moje skóra jest bardzo niewymagająca, więc niezależnie od pory roku: o balsamach czy masłach przypominam sobie raz na ruski rok ;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger