WIELKI FINAŁ

Wizja niedalekiej przyszłości (2025 rok), wktórej legalna będzie śmierc na życzenie. Eutanazja zatwierdzona europejskim prawem, realizowana w luksusowych ośrodkach na całym świecie. Brzmi niewiarygodnie? Czy proroczo? A może na europejskich salonach żywo się o tym dyskutuje?



Marek postanawia zakończyć swe życie w wieku 50 lat. Miejscem, w którym ma zakończyć swoje życie jest gambijski ośrodek należący do sieci Grande Finale. W miejscu tym, w zależności od zasobności portfela i od wieku, w którym chce się dokonać żywota, można spędzić w luksusowych warunkach ostatnie dni. Marek ma 30 dni na to żeby pławiąc się w dobrobycie przygotować się do odejścia.  Spędza ten czas na rozmowach z innymi pensjonariuszami, którzy podjęli taką samą decyzję jak on. Co najdziwniejsze osoby,
z którymi dyskutował, nie są ludźmi chorymi i niedołężnymi. Jest pewny podjętej przez siebie decyzji, myśli, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć... Do momentu, kiedy w ramach "pakietu" All Inclusive do jego pokoju wkracza prostytutka Magda. Czy będąc zdecydowanym na śmierć można się zakochać i spróbować, jednak podjąć próbę dalszego życia, które wcale nie jest łatwe i przyjemne? Zwłaszcza dla osoby, która chce uniknąć starzenia się i myślała, że już wszystko co miała przeżyć to przeżyła?


Marek jest osobą, której nie da się polubić. No dobra, przynajmniej  ja go nie polubiłam. Jest bezczelny, uczucia innych ma w dupie, jego racja jest jedyną, która ma rację bytu. Nawet w momencie, kiedy doskonale wie kiedy umrze nie stara się być bardziej socjalny ;) W trakcie swoich nasiadówek, w różnych lokalach znajdujących się w ośrodku, poznaje inne osoby, które nie chcą już żyć. Przerażające jest to, że tylko jedna osoba jest nieuleczalnie chora i nie może znieść więcej bólu. A reszta? Reszta nie może pogodzić się z upływem czasu, brakiem akceptacji, czy też byciem zbędnym i niepotrzebnym. W ramach swojego pakietu, Marek może skorzystać raz na dobę z usług prostytutek. Wszystko idzie dobrze utartym torem, do momentu, kiedy do pokoju wkracza pyskata Magda. Wtedy coś w nim się budzi i o zgrozo okazuje się, że jest to uczucie. Po prostu zakochuje się w dziewczynie, która żeby przeżyć kupczy swoim ciałem. Trąci trochę tanim romansidłem, ale wbrew pozorom tak nie jest. poznajemy powody, dla których Magda robi to co robi, okazuje się że jest dziewczyną, która mimo młodego wieku ma poukładane w głowie i wie czego chce od życia. Czy uczucie, które ich połączyło przyczyni się do zmiany decyzji, którą podjął Marek. Czy wszystko skończy się słodko miło i zakochani odejdą razem szczęśliwie w zachód słońca? O tym przekonacie się, jeśli sięgniecie po lekturę ;)


WIELKI FINAŁ- Marka Migalskiego, jest książką, która mocno mnie poruszyła. Nie przepadam za literaturą obyczajową, jestem fanką S-F, fantasy, thrillera i kryminał. Jednak ta lektura dała mi do myślenia. Wizja, którą odmalował Autor, według mnie, odmalował wizję, która ma duże szanse spełnienia się. Jestem zwolenniczką eutanazji, jednak możliwość zakończenia życia, bo tak, do mnie nie przemawia.  Eutanazja nie może być sposobem na poradzenie sobie ze starzejącym się społeczeństwem, nie może tez przynosić korzyści państwu, czy towarzystwom ubezpieczeniowym. 
Mam nadzieję, że wizja odmalowana przez Marka Migalskiego nigdy się nie spełni.

TYTUŁ: Wielki Finał
AUTOR: Marek Migalski
WYDAWNICTWO: OD DESKI DO DESKI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wasze komentarze motywują :)

Copyright © 2016 DobrulBloguje , Blogger